Edukacja

Za chwilę pierwszy dzwonek. Czego powinna uczyć polska szkoła?

Cofnij

Za chwilę pierwszy dzwonek. Czego powinna uczyć polska szkoła?

14 sierpnia 2024

Cieszymy się jeszcze wakacjami, ale nieubłaganie zbliża się nowy rok szkolny. Stawiamy sobie wiele pytań o to, jaka ta szkoła powinna być - nie tylko w kontekście dyskusji o budżecie samorządów. Z wielu stron docierają do nas postulaty, niekiedy nawet sprzeczne, skoncentrowane na różnych wartościach i wielowątkowe, o różnym poziomie szczegółowości. Te, które pojawiają się dosyć często i budzą stosunkowo niewiele kontrowersji, są określane mianem kompetencji miękkich. Zaliczamy do nich przede wszystkim: umiejętności współpracy w zespole, komunikacji bezpośredniej, kreatywności, planowania, organizowania, szacowania i podejmowania ryzyka, krytycznego myślenia… O tym, że to wszystko jest możliwe, pisze Agata Saracyn koordynatorka komisji i zespołów w biurze UMP.

Burzliwa dyskusja zaczyna się wówczas, gdy próbujemy znaleźć miejsce na taki sposób kształcenia, który w konsekwencji przynosi zamierzone – wymienione wyżej - rezultaty. Rozmowa, czy można to odnaleźć w podstawie programowej lub czy w ogóle znajduje się w niej na to miejsce, jest bezcelowa. Chcę Państwa zabrać w podróż po realnym – wbrew pozorom – świecie, gdzie osiągnięcie zamierzonych a nawet dodatkowych rezultatów jest możliwe. 

Szkolne budżety obywatelskie / szkolne budżety partycypacyjne dzieją się w różnych zakątkach naszego kraju. Ta druga nazwa wydaje się trafniejsza, choć pierwsza daje szybsze skojarzenia z miejskimi BO wpisanymi na sztywno do ustawy o samorządzie gminnym (art.5a), jednocześnie ograniczając wyobrażenie procesu tylko jako formy konsultacji społecznych (sic!).

Róbmy szkolny budżet obywatelski

SzBO/SzBP na szczęście w żadnej ustawie ani rozporządzeniu ważnego ministra (jeszcze?) nie widnieją i miejmy nadzieję, że nie będą.  Dzięki temu mają szansę zostać różnorodnym, elastycznym, wykorzystywanym w miarę chęci i potrzeb, narzędziem partycypacyjnym w każdej – nie tylko stricte szkolnej – społeczności. To, proszę Państwa, się dzieje i warte jest propagowania: oddolnie i lokalnie.  Jeśli jako dorośli: nauczyciele, rodzice, pracodawcy chcemy wyposażyć uczniów i uczennice w kompetencje przyszłości (i teraźniejszości) to róbmy szkolny budżet obywatelski, w którym odkryjemy wielkie talenty społecznikowskie, damy przestrzeń na uczenie się współodpowiedzialności i współpracy realizując przy tym jedną z podstawowych potrzeb młodych ludzi – sprawczość.

SzBO realizowane przez społeczności szkolne (nie tylko szkolne, bo zdarzają się też w bursach i MDK-ach) przynoszą wiele różnych emocji. Działają odświeżająco, integrująco, ale także niekontrolowane czy nieskanalizowane – mogą wywołać konflikty w szkolnych społecznościach.  Dlatego zabierając się pierwszy raz za tego typu przedsięwzięcie – warto zapoznać się z rozwiązaniami zastosowanymi przez innych.  Warto też nawiązać kontakt z realizatorami SzBO i zapytać, na jakie natrafili rafy i co było u nich największym wyzwaniem procesu.

 

Agata Saracyn