Ogólne

Czy plan ogólny uporządkuje przestrzeń miast i gmin?


17 marzec 2021

Nowy dwustopniowy system planowania przestrzennego – to rozwiązanie, które zamierza wprowadzić rząd. Przygotowywana w Ministerstwie Rozwoju, Pracy i Technologii reforma zakłada powstanie dwustopniowego systemu planowania przestrzennego. W jego skład wchodzić ma tzw. plan ogólny oraz zintegrowany projekt inwestycyjny lub decyzja lokalizacyjna.

Pismo Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii z zaproszeniem do prac nad koncepcją reformy planowania przestrzennego wpłynęło do Unii Metropolii Polskich 16 grudnia 2020 r.

Na pierwszym w 2021 r. posiedzeniu Komisji ds. Urbanistyki UMP podjęto decyzję o tym, że przedstawiciele UMP wezmą udział w zapowiadanych na 15 – 17 lutego prekonsultacjach opracowywanego w MRPiT projektu.

23 lutego 2021 r. przedstawiciele Komisji ds. Urbanistyki UMP brali udział w posiedzeniu Sejmowych Komisji Infrastruktury oraz Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej na której prezentowana była informacja Ministra Rozwoju, Pracy i Technologii na temat kierunków i zaawansowania prac nad reformą systemu planowania przestrzennego.

WAŻNE

 

Prekonsultacje założeń do reformy planowania przestrzennego resort rozwoju przeprowadził 15 – 17 lutego 2021 r. Natomiast 23 lutego br. MRPiT przedstawiło w Sejmie, na posiedzeniu Komisji Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej informację o stanie prac nad tą reformą.

 

Natomiast 25 lutego 2021 r. Komisja ds. Urbanistyki UMP podjęła decyzję o dalszym aktywnym udziale w pracach nad reformą. Zwłaszcza, że w projekcie Krajowego Planu Odbudowy zapisano reformę planowania przestrzennego, która ma być kontynuacją integracji planowania przestrzennego z planowaniem społeczno-gospodarczym (I etap tej integracji nastąpił w 2020 r. w wyniku nowelizacji ustawy o zasadach prowadzenia polityki rozwoju).

Diagnoza

Co do tego, że planowanie przestrzenne wymaga zmiany panuje zgoda. Obecnie obowiązujące przepisy, powodują, że mamy do czynienia z rozlewaniem się miast i rozproszoną zabudową. Jak wyliczają eksperci roczne straty spowodowane chaotycznym planowaniem przestrzennym i chaotyczną zabudową, szacuje się na ok. 84 mld zł.

Zaznaczyć w tym miejscu trzeba, że samorządy miast od wielu lat zwracają uwagę na problemy związane z planowaniem przestrzennym. Już na etapie prac nad obecnie obowiązującą ustawą z 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym zgłaszały swoje obiekcje wobec przyjętych wówczas przepisów, wprowadzających m.in. decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu jako narzędzie ustalania lokalizacji inwestycji w przypadku braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Niestety nie zostały one uwzględnione, a skutki tamtego, niejedynego błędu w ówczesnej ustawie, są dziś widoczne w polskiej przestrzeni, która jest coraz mniej funkcjonalna i coraz droższa w wyposażeniu w niezbędną infrastrukturę i jej utrzymaniu.

Problemy generuje też dwuetapowy system planowania opierający się o studium warunków zabudowy i zagospodarowania przestrzeni, oraz o plan miejscowy. Pierwszy z wymienionych dokumentów jest aktem wewnętrznym, wiążącym tylko organy gminy i dopiero drugi – plan miejscowy – posiada walor prawa miejscowego, wiążącego dla wszystkich. Efektem takiej sytuacji jest to, że swoje władztwo planistyczne gmina może realizować w pełni tylko na tych terenach, dla których plan miejscowy uchwali. Tereny których przeznaczenie określono w studium nadal mogą być – i najczęściej są – wykorzystywane zgodnie z inicjatywą i wolą ich właściciela bądź inwestora.

Kodeks urbanistyczno – budowlany

Próbą kompleksowego rozwiązania problemów związanych z planowaniem przestrzennym był projekt kodeksu urbanistyczno – budowlanego. Prace nad nim ostatecznie zostały porzucone przez Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju w 2018 r. Wygrały z nim inne koncepcje, w tym tzw. specustawa mieszkaniowa.

Najważniejsze założenia kodeksu urbanistyczno – budowlanego:

 

• dokumenty planistyczne miały być sporządzane w wersji elektronicznej, rysunki aktów planowania przestrzennego miały być sporządzane na podstawie planistycznych baz danych, prowadzonych zgodnie z dyrektywą INSPIRE;

• eliminacja konieczności przedstawiania różnych wyrysów i wypisów organy administracji miały sprawdzać projekt budowlany wyłącznie w zakresie projektu urbanistyczno-architektonicznego;

• kategoryzacja inwestycji – przewidziano podział na 6 kategorii (pierwsza obejmuje bardzo proste działania, szósta najbardziej skomplikowane) ułatwienia w procesie inwestycyjnym dla mniej skomplikowanych inwestycji;

• kodyfikacja inwestycji celu publicznego, zwrot nieruchomości wywłaszczonych pod inwestycje celu publicznego obowiązek poinformowania uprzedniego właściciela lub jego spadkobiercy nieruchomości o możliwości jej zwrotu;

• łączne przeprowadzenie procedury sporządzenia planu miejscowego i oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko miało to pozwolić na znaczne skrócenie postępowania poprzedzającego uzyskanie zgody budowlane;

• mediacja planistyczna pozasądowe rozstrzyganie sporów między jednostkami samorządu terytorialnego, organami administracji rządowej oraz inwestorami inwestycji celu publicznego;

• poszerzenie partycypacji społecznej w procedurze sporządzenia projektu studium i planu miejscowego efektem miało być zwiększenie poziomu akceptowalności aktów planistycznych;

• powstanie rejestru urbanistyczno-budowlanego, który będzie umożliwiał zestawianie online danych w nim gromadzonych z innymi danymi przestrzennymi dotyczącymi nieruchomości (np. że teren leży na obszarze szczególnego zagrożenia powodzią lub obowiązują dla niego inne ograniczenia), dzięki temu każdy zainteresowany na bieżąco będzie miał nieodpłatny dostęp do informacji. Miał być to też jeden z elementów wprowadzanego w projekcie kodeksu monitorowania zagospodarowania przestrzennego;

• prognoza przestrzennych potrzeb rozwojowych na nie dłużej niż 20 lat ustalanie zapotrzebowania na nowe tereny w oparciu o dane demograficzne i gospodarcze;

• rezygnacja z wydawania decyzji o warunkach zabudowy – miało to zapobiec degradacji przestrzeni. Zdaniem autorów projektu pracownicy gmin nie zostaliby zwolnieni, a dostaliby nowe zadania z zakresu programowania rozwoju przestrzennego gminy oraz uchwalania planów miejscowych;

• sporządzanie niektórych dokumentów w procedurze uproszczonej (chodzi np. o zmiany planu miejscowego, miejscowych przepisów urbanistycznych, uproszczonego planu miejscowego, zmiany planu wykonania studium, wydania lokalnego aktu planowania przestrzennego przez wojewodę) miało to służyć uproszczeniu i ułatwieniu procedury planistycznej;

• z jednej strony rezygnacja z pobierania przez gminę opłaty planistycznej, z drugiej zmniejszony zakres wypłat odszkodowań, w związku z uchwaleniem planu miejscowego obawa przed wysokimi odszkodowaniami miała nie hamować tworzenia planów;

• zwiększenie obciążeń starostw związane z rozstrzyganiem o dopuszczalności realizacji inwestycji na obszarach, na których nie obowiązuje plan miejscowy umożliwienie inwestowania na terenach nieobjętych planem.

 

Założenia reformy

Przygotowywana przez MRPiT reforma zakłada wprowadzenie nowego, dwustopniowego systemu planowania przestrzennego. Jego podstawą będzie plan ogólny – akt prawa miejscowego obejmujący zasięgiem cały obszar gminy oraz wyznaczający ramowe założenia zagospodarowania przestrzeni. Konkretne przeznaczenie terenów będzie wskazywane na podstawie planu zabudowy, Zintegrowanego Projektu Inwestycyjnego lub decyzji lokalizacyjnej.

Opracowane zostaną też standardy urbanistyczne gwarantujące mieszkańcom dostęp do odpowiedniej infrastruktury i niezbędnych usług. Będą one stanowiły mechanizm ograniczający wydawanie decyzji lokalizacyjnych dla terenów niedostosowanych do potrzeb przyszłych mieszkańców.

– Plan ogólny to taki substytut studium uwarunkowań, ale do tych słów nie można się przywiązywać, bo to będzie zupełnie inny, stricte planistyczny dokument. Nie będzie to z kolei taki dokument, o jakim myślimy przy planie miejscowym. To będzie coś dużo bardziej ogólnego, wyznaczającego np. nie przeznaczenie wprost danego terenu pod konkretną funkcję, tylko wyznaczającego np. granice możliwej zabudowy na terenie danej gminy. Teraz sztuką jest właściwe zdefiniowanie ogólności planu ogólnego – mówiła w Sejmie Anna Kornecka, Wiceminister Rozwoju, Pracy i Technologii. – To, co znamy pod pojęciem dzisiejszego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, miałoby zostać zastąpione przez plan zabudowy. To byłby szczegółowy plan, który miałby podobny zakres, z tym że zwrócilibyśmy szczególną uwagę na to, żeby był opracowany dla większego terenu, żeby nie był opracowywany dla partykularnych, jednostkowych działek, żeby to nie była taka praktyka, która była szeroko krytykowana. To jest bardzo duży problem, że plany miejscowe są tworzone punktowo, a nie są sporządzane dla większego terenu – wyjaśniała.