Ogólne

Czy Polski Ład będzie gwoździem do trumny polskiej samorządności?


24 maja 2021

Rząd Zjednoczonej Prawicy, w ogłoszonym ostatnio dokumencie programowym: Polski Ład, zapowiada zmiany w strukturze podatku PIT. Danina ta jest jednym z ważniejszych źródeł dochodów jednostek samorządu terytorialnego (JST). Zapowiedziane zmiany: zwiększenie (do 30 tys. zł) kwoty wolnej od opodatkowania oraz podwyższenie drugiego progu podatkowego do 120 tys. zł spowodują ubytek w dochodach JST szacowany na 10 – 11 miliardów złotych rocznie.

Ile dokładnie – na zapowiadanych przez rząd PiS i jej koalicjantów – samorządy stracą, nie wiadomo. Wiadomo, że strata dotknie – w największym stopniu miasta i gminy. To bowiem miasta i gminy są głównymi beneficjentami dochodów z płaconego przez mieszkańców podatku dochodowego od osób fizycznych.

Dlaczego więc strata ta jest szacowana na poziomie 10 – 11 miliardów złotych rocznie? Wynika to z informacji, które podał Marek Skawiński, dyrektor departamentu polityki makroekonomicznej w Ministerstwie Finansów. Wynika z nich, że podwyższenie kwoty wolnej od podatku i podwyższenie drugiego progu podatkowego spowoduje, że wpływy z PiT zmniejszą się o 20 – 22 miliardy złotych rocznie. A ponieważ budżet centralny oraz budżety JST dzielą się tymi wpływami mniej więcej po połowie, to wynika z tego, że strata budżetów wynosić będzie od 10 do 11 miliardów złotych. Oczywiście mówimy tu o stracie łącznej, czyli szacowanej dla budżetów samorządów wszystkich trzech poziomów: gminnego, powiatowego i wojewódzkiego.

Apel samorządów do Premiera Morawieckiego

Wpływy z podatku PiT są zaliczane do dochodów własnych JST, czyli takich, na których opiera się ich samodzielność. Są to dochody, które gwarantują gminom i miastom, powiatom i województwom, możliwość decydowania o kierunkach rozwoju, inwestycjach, i innych działaniach podejmowanych na rzecz mieszkańców i w ich imieniu. Można powiedzieć, że gwarantowana przepisami Konstytucji i ustaw samodzielność JST zaczyna być wartością jedynie papierową, jeżeli JST pozbawione są odpowiedniego poziomu dochodów własnych.

Zapowiadane przez rząd Zjednoczonej Prawicy zmiany w podatku dochodowym od osób fizycznych będą skutkować tym, że dochody gmin, miast, powiatów i województw z tego tytułu zmniejszą się. Z przedstawionych wyżej powodów ważne jest, aby gminy, miasta, powiaty i województwa samorządowe poznały, jak najszybciej i jak najdokładniejsze wyliczenia na ten temat. Ich źródłem może być tylko Ministerstwo Finansów, który dysponuje w tym zakresie odpowiednimi danymi, m.in. dotyczącymi struktury podatników w poszczególnych gminach, miastach, powiatach i województwach. Przykładowo bez wiedzy: ilu podatników w danym mieście opłaca podatek PIT w pierwszym progu, a ilu wchodzi do drugiego progu podatkowego, skutku zapowiadanych przez rząd Mateusza Morawieckiego nie sposób dokładnie policzyć. Ubytek ten samorządy mogą jedynie szacować.

Szacunek ubytku dochodów 12 Miast Unii Metropolii Polskich z udziałów we wpływach z PIT

miasto ubytek dla JST łącznie
10 mld zł
ubytek dla JST łącznie
11 mld zł
Białystok 78 703 456 86 573 801
Bydgoszcz 93 382 470 102 720 717
Gdańsk 169 127 593 186 040 352
Katowice 104 930 904 115 423 994
Kraków 321 756 204 353 931 825
Lublin 94 409 056 103 849 961
Łódź 209 757 302 230 733 032
Poznań 216 998 276 238 698 103
Rzeszów 55 656 846 61 222 530
Szczecin 112 814 634 124 096 098
Warszawa 1 115 844 561 1 227 429 018
Wrocław 265 037 747 291 541 522
razem 2 838 419 047 3 122 260 955

 

Dlatego właśnie Unia Metropolii Polskich, wspólnie z pozostałymi ogólnopolskimi organizacjami samorządowymi (Unia Miasteczek Polskich, Związek Gmin Wiejskich, Związek Miast Polskich, Związek Powiatów Polskich i Związek Województw RP) apeluje do Premiera Mateusza Morawieckiego o dokładne informacje na temat: kwoty wolnej; progów podatkowych; składce zdrowotnej i planowanych zasadach jej odliczania od podatku PIT; planowanym wsparciu (ulgach, czy innych szczególnych rozwiązaniach w PiT) dla klasy średniej; czy o skutku zwolnienia z PIT emerytów.

Subwencja nie zastąpi dochodów własnych

Rząd Zjednoczonej Prawicy ma świadomość, że zaproponowane zmiany w podatku dochodowym od osób fizycznych  oznaczają ubytek dochodów własnych JST. Dlatego w Polskim Ładzie zapowiada ich „uzupełnienie” subwencją rozwojową.

W tym miejscu trzeba powiedzieć jasno i wyraźnie: subwencja, czy dotacja nie są w stanie zastąpić dochodów własnych jednostek samorządu terytorialnego.

Aby wyjaśnić dlaczego można dochody podatkowe JST porównać do pensji wypłacanej każdemu pracującemu za wykonaną pracę. Są to pieniądze, z którymi możemy postąpić zgodnie z naszą wolą: zainwestować, kupić samochód, meble, czy sprzęt AGD. Subwencje i dotacje można by porównać natomiast do środków otrzymywanych od nas na określony cel. To tak jakby pracodawca wypłacał nam pensję podzieloną na części: tyle na mieszkanie, tyle na jedzenie, tyle na inwestycje, np. zakup samochodu. Różnice widać: z samodzielnego dysponenta zarobionych pieniędzy stajemy się jedynie administratorami ich określonych przepływów.

Podobnie jest w samorządzie. Im większa pula środków gminy, miasta, powiatu czy województwa pochodzi z dochodów własnych, tym większa samodzielność tych jednostek. Jeżeli dochody własne JST ograniczamy na rzecz dotacji, czy subwencji tą samodzielność ograniczamy. De facto likwidujemy samorządność sprowadzając społeczności lokalne do roli administratorów.

Dlatego w ocenie Unii Metropolii Polskich jedyną i prawdziwą rekompensatą ubytków w dochodach PIT spowodowanych zmianami wprowadzanymi przez rząd jest zmiana zasad podziału wpływów tego podatku pomiędzy budżet centralny a budżety JST.

 

Fundusz Inwestycji Lokalnych, czyli pieniądze „dla swoich”

W ocenie Unii Metropolii Polskich jest jeszcze jeden, ważny argument przemawiający za tym, że dotacją, czy subwencją nie można zastąpić dochodów podatkowych budżetów JST. Argumentu tego dostarczył rząd Mateusza Morawieckiego przy okazji dzielenia środków z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Miały one pozwolić samorządom realizować inwestycje w czasie pandemii COVID-19, a tym samym, przynajmniej w jakiejś części wspomóc wykonujące je firmy prywatne. I tak się stało. Pieniądze trafiły do samorządów, ale w przeważającej części do tych gmin, miast, powiatów i województw samorządowych, które są powiązane z obecną koalicją rządową. Przy ich podziale rząd Mateusza Morawieckiego zastosował więc kryterium nie merytoryczne, ale polityczne.

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że środki z zapowiadanej w Polskim Ładzie środki z subwencji rozwojowej będą dzielone pomiędzy samorządy według równie „obiektywnych” kryteriów jak przy RFIL, a na to wśród JST nie ma zgody.

Polski Ład, a ustawa a ustawa o finansach publicznych

Zmniejszenie – o 10 – 11 miliardów złotych dochodów własnych jednostek samorządu terytorialnego nie pozostanie też bez wpływu na możliwość uchwalenia budżetu przez gminy, miasta, powiaty i województwa samorządowe zgodnie z określonymi w ustawie o finansach publicznych zasadami. W szczególności może mieć drastyczne konsekwencje dla możliwości spełnienia wynikającej z art. 242 i art. 243 tej ustawy reguł limitujących poziom zadłużania się JST.

Może się okazać, że nawet 1/3 jednostek samorządu terytorialnego utraci płynność finansową, a tym samym zdolność do inwestowania. Samorządy te nie będą w stanie skorzystać m.in. ze środków pomocowych Unii Europejskiej, a ich utraty krajowa żadna krajowa subwencja rozwojowa nie będzie już w stanie w żaden sposób zrekompensować.