Ogólne

Krajowy Plan Odbudowy dyskryminuje metropolie


11 marzec 2021

Czytając projekt KPO można odnieść wrażenie, że rząd nie dostrzega problemów dużych polskich miast, że traktuje je jak beneficjentów drugiej kategorii.

Największe polskie miasta oraz gminy tworzące ich obszary metropolitalne zostały – przez twórców Krajowego Programu Odbudowy – potraktowane jako beneficjenci drugiej kategorii. Co więcej jedynym wytłumaczeniem ich gorszego potraktowania od reszty samorządów jest wielkość.

Do opracowanego przez Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej projektu Krajowego Programu Odbudowy ustosunkowała się Unia Metropolii Polskich, ogólnopolska organizacja samorządowa do której należy 12 największych polskich miast oraz ich obszarów metropolitalnych.

- Chcemy wyrazić nasz sprzeciw wobec utrudniania największym polskim miastom i ich obszarom metropolitalnym dostępu do środków finansowych z Europejskiego Instrumentu Odbudowy i Odporności (Recovery and Resilience Facility). Tylko tak bowiem można odczytywać zapisy opracowanego przez rząd projektu Krajowego Planu Odbudowy, przewidującego np. udzielenie wsparcia dla metropolii wyłącznie w sytuacji niewykorzystania środków przez innych beneficjentów – mówi Rafał Trzaskowski, Przewodniczący Rady Unii Metropolii Polskich. Szczególnie niezrozumiałe jest to w zakresie środków przeznaczonych na zieloną transformację i niskoemisyjną mobilność.

Z zapisów KPO wynika bowiem, że miasta wojewódzkie będą się mogły ubiegać o wsparcie finansowe w zakresie zielonej i błękitnej infrastruktury; rozwoju sieci ciepłowniczych i chłodniczych czy tworzenia nowych miejsc opieki dla dzieci do lat 3 dopiero w sytuacji, w której pozostaną środki niewykorzystane przez innych beneficjentów.

- Niezrozumiałe jest także przyjęcie w KPO, że całe wsparcie na niskoemisyjną mobilność ma być skierowane na zakup taboru autobusowego. Nie można mówić poważnie o ograniczeniu emisyjności w transporcie bez rozwoju efektywniejszego w dużych miastach transportu szynowego opartego o rozbudowane sieci tramwajowe, metro, czy kolej miejską – przekonuje Hanna Zdanowska, Członkini Rady UMP.

Lektura projektu KPO wskazuje też na powiązanie przyjętych w tym dokumencie rozwiązań z przygotowywaną przez resort zdrowia reformą zakładającą przejęcie szpitali samorządowych i ich centralizację.

- Projekt KPO zakłada w tym zakresie dofinansowanie sektora rządowego, z praktycznie całkowitym pominięciem szpitali samorządowych – wskazuje Tadeusz Truskolaski, Prezes Zarządu UMP. – Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej i rząd nie po raz pierwszy starają się nie dostrzegać samorządów i ich zaangażowania w realizację zadań publicznych na rzecz mieszkańców, a także wysiłku miast, gmin, powiatów i województw włożonego w walkę z pandemią COVID-19.

Zaskakujące jest również i to, że projekt KPO zakłada silną centralizację dystrybucji środków pomocowych z Europejskiego Instrumentu Odbudowy i Odporności. Mają być one rozdzielane – praktycznie w całości – przez instytucje rządowe. Dotyczy to także i tych obszarów, które niejako z definicji przynależą do samorządu terytorialnego.

- Centralnie mają być rozdzielane m.in. środki na cyfryzację szkół, w tym podstawowych i ponadpodstawowych – wskazuje Aleksandra Dulkiewicz, Członkini Zarządu UMP, dodając, że takie rozwiązanie już wielokrotnie okazywało się nieefektywne i powodowało znaczne wydłużenie procedur związanych z przyznawaniem finansowania. – W efekcie instytucje rządowe i tak musiały zwracać się o pomoc do samorządów, aby wykorzystać wszystkie przyznane na dany cel środki pomocowe. Tak było chociażby w przypadku programu Czyste Powietrze, z którego realizacja administracja centralna sobie nie potrafiła poradzić – przypomina Prezydentka Gdańska.

W swoim stanowisku Unia Metropolii Polskich wskazała ponadto na istotną lukę w przedstawionym do konsultacji projekcie KPO. – Brakuje w nim kluczowego elementu, a mianowicie analizy wpływu planowanych interwencji na wzmocnienie odporności gospodarczej, społecznej i instytucjonalnej – wskazuje Krzysztof Żuk, Członek Zarządu UMP. – Bez tej części nie jest możliwa merytoryczna ocena skuteczności zaplanowanych interwencji, a co za tym idzie tego, czy główne cele Europejskiego Instrumentu Odbudowy i Odporności mogą w ogóle być zrealizowane. Dlatego apelujemy o jego jak najszybsze udostępnienie – mówi Prezydent Lublina.

- Przedstawiony do konsultacji dokument oceniamy niestety negatywnie, jako kontynuację rządowych represji w stosunku do największych polskich metropolii – podsumowuje Jacek Jaśkowiak, Członek Zarządu UMP. – Dziwi nas takie traktowanie największych miast, które zapewniają dostęp do usług publicznych nie tylko swoim mieszkańcom, ale także mieszkańcom gmin wiejskich i miejskich położonych w ich obszarach metropolitalnych. Dziwi nas to tym bardziej, że największe polskie miasta – bijące serca regionów – wielokrotnie deklarowały wolę ścisłej współpracy z administracją rządową, zgodnie z dewizą mówiącą, że „Silny Samorząd To Silna Polska” – wskazuje Prezydent Poznania.