Ogólne

Lublin jest dla wszystkich


12 sierpnia 2021

Integracja międzykulturowa to wciąż temat nowy w Polsce, nieoswojony, wymagający wiedzy i kompetencji wykraczających poza typowe przygotowanie pracowników instytucji samorządowych. Program Miast Międzykulturowych Rady Europy to doskonała okazja, by uczyć się od najlepszych, wymieniać doświadczeniami i budować własny katalog dobrych praktyk w ramach polityk włączania nowych mieszkańców Lublina w życie miasta – mówi Beata Stepaniuk-Kuśmierzak - Zastępca Prezydenta ds. Kultury, Sportu i Partycypacji

Lublin otrzymał dotacje z Miast Międzykulturowych Rady Europy na kampanię na rzecz przeciwdziałania mowie nienawiści. Projekt będzie realizowany wspólnie z Krakowem i Wrocławiem. Dlaczego akurat tymi miastami?

Beata Stepaniuk – Kuśmierzak: Przez wiele lat Lublin był jedynym polskim miastem należącym do Programu Miast Międzykulturowych Rady Europy (ang.: Intercultural Cities, ICC). W 2019 roku wspólnie wystosowaliśmy zaproszenie do innych miast Unii Metropolii Polskich z propozycją dołączenia do Programu. Kraków zrobił to w 2020 roku, Wrocław w 2021. Uznaliśmy, że poszerzające się grono miast międzykulturowych w Polsce powinno zainicjować wspólne działania.

Lublin jest weteranem programu Rady Europu Miasta Międzykulturowe. Jakie są korzyści uczestniczenia w tym projekcie?

Jak każda sieć wymiany między miastami, Program Miast Międzykulturowych Rady Europy to doskonała okazja, by uczyć się od najlepszych, wymieniać doświadczeniami i budować własny katalog dobrych praktyk w ramach polityk włączania nowych mieszkańców Lublina w życie miasta. Integracja międzykulturowa to wciąż temat nowy w Polsce, nieoswojony, wymagający wiedzy i kompetencji wykraczających poza typowe przygotowanie pracowników instytucji samorządowych. Dodatkowo, brak jakichkolwiek unormowań prawnych w postaci np. krajowych polityk integracji czy obowiązujących powszechnie standardów powoduje, że wymiana doświadczeń z miastami, które prowadzą działania integracyjne z sukcesem, jest na wagę złota.

Czy może Pani podać przykłady innych, zrealizowanych przez Lublin projektów w ramach Miast Międzykulturowych? Czy były one realizowane z partnerami z Polski, czy z Europy?

Dzięki Programowi Miast Międzykulturowych zbudowaliśmy podwaliny naszego myślenia o integracji migrantów i migrantek w Lublinie – w ramach projektu „Lublin dla wszystkich. Partycypacyjny model zarządzania różnorodnością kulturową w Lublinie”. Realizowaliśmy go w partnerstwie ze szwajcarskim kantonem Neuchatel, liderem integracji międzykulturowej w Europie. Dzięki współpracy przy tym projekcie powstała działająca przez wiele lat Grupa Wsparcia Integracji, czyli nieformalny zespół złożony z osób reprezentujących Urząd Miasta Lublin, organizacje pozarządowe i wszelkie instytucje mające wpływ na sytuację cudzoziemców i cudzoziemek w naszym mieście. Grupa spotykała się regularnie co miesiąc, by wspólnie znajdować odpowiedzi na pojawiające się wyzwania. Elementem projektu było przygotowanie kampanii społecznej „Lublin dla Wszystkich” oraz kampanii facebookowej „Twarze Lublina”, pokazującej różnorodność na lubelskich ulicach. „Twarze Lublina” ukazały się także w formie publikacji książkowej. Dzięki projektowi powstał również Punkt Obsługi Cudzoziemców w Biurze Obsługi Mieszkańców, w którym można załatwić sprawy po angielsku, ukraińsku i rosyjsku.

Drugim projektem zrealizowanym w ramach ICC był projekt „Komunikacja dla integracji (C4i). Sieci społeczne dla różnorodności”, który był przeniesieniem barcelońskiej strategii antyplotkowej na grunt 12 europejskich miast, w tym Lublina. W ramach projektu tropiliśmy plotki na temat cudzoziemców i cudzoziemek w przestrzeni miasta, a także rekrutowaliśmy i szkoliliśmy agentów i agentki antyplotkowe – osoby wyposażone w wiedzę i narzędzia do tego, by przeciwdziałać szerzącym się dezinformacjom i szkodliwym stereotypom, przede wszystkim wśród młodzieży.

W jaki sposób migranci zmieniają Lublin? Jaki mają wpływ na rodowitych lublinian? Dlaczego napływ nowych, często pochodzących z zagranicy, mieszkańców jest korzystny dla miasta?

Lublin to miasto studenckie, więc różnorodność jest wpisana w charakter naszego miasta. Od ponad 10 lat obserwujemy systematyczny wzrost liczby studentów zagranicznych, przez wiele lat w Lublinie przebywały osoby ubiegające się o status uchodźcy w związku z usytuowanym w Lublinie Ośrodkiem dla Cudzoziemców. Z racji położenia geograficznego jesteśmy miastem lubianym i często wybieranym przez osoby przyjeżdżające zza naszej wschodniej granicy – na studia, do pracy czy nawet do szkoły.

Obecność tak różnorodnych grup, pochodzących z różnych stron świata i przywożących ze sobą różne zwyczaje, potrzeby i oczekiwania, w ogromny sposób wzbogaca nasze miasto. W świecie osób zajmujących się integracją międzykulturową powtarzamy zawsze, że wprowadzenie zmiany ułatwiającej życie cudzoziemcom wpływa na poprawę jakości życia wszystkich mieszkańców – i faktycznie tak jest. Potrzeby i oczekiwania cudzoziemców i cudzoziemek doskonale pokazują elementy funkcjonowania naszego miasta, do których przyzwyczailiśmy się tak bardzo, że zupełnie ich nie zauważamy, a które mogłyby działać lepiej. Osoby przybywające z zagranicy wymuszają niejako powstawanie nowej oferty odpowiadającej na ich potrzeby, a to powoduje, że miasto się rozwija.

Czy migranci łatwo się integrują z mieszkańcami? Jakie zauważa Pani problemy i wyzwania w tym zakresie?

To bardzo dobre pytanie, na które niestety nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Jest bardzo różnie, bo każda osoba jest inna. Są osoby, które integrują się łatwo, są osoby, które potrzebują na to więcej czasu i napotykają w tym procesie problemy. Ale oczywiście gdyby wszystko zależało wyłącznie od indywidualnych predyspozycji osoby, to w zasadzie nie mielibyśmy o czym rozmawiać.

Tymczasem na ogół to wypadkowa kilku czynników, a jednym z nich jest to, na ile łatwo integrują się z migrantami mieszkańcy Lublina. Wszystkie doświadczenia i cała wiedza merytoryczna, jaką dysponujemy w tym temacie wskazują jasno i wyraźnie, że o ile nie tworzy się ludziom warunków do spotkań, do wspólnych działań, do poznawania się integracja nie zaistnieje samoistnie. Wymaga ona skupionego, stałego, systematycznego wysiłku na wielu poziomach i w wielu obszarach.

Jakie działania podejmuje Miasto (Urząd Miasta) aby ułatwić migrantom zadomowienie się w Lublinie?

Staramy się systematycznie wspierać wszystkie podejmowane w tym celu inicjatywy. Dofinansowujemy działania organizacji pozarządowych zajmujących się wsparciem migrantów i migrantek. Oferujemy wsparcie w ramach Punktu Obsługi Cudzoziemców. We współpracy z Zespołem ds. migracji i Integracji UMP oraz z ICC wypracowujemy koncepcje i pomysły związane z wprowadzaniem nowych rozwiązań, związanych np. ze zwiększeniem uczestnictwa cudzoziemców i cudzoziemek w kulturze. W tym roku powołana została również Komisja Dialogu Obywatelskiego ds. miejskiego systemu integracji imigrantów i imigrantek, założona przez 5 lubelskich organizacji pozarządowych. To kontynuacja Grupy Wsparcia Integracji, dzięki której na bieżąco możemy rozwiązywać problemy i reagować na wyzwania.

Wróćmy do projektu, którego tematem jest przeciwdziałanie mowie nienawiści, czy niechęć, nienawiść albo agresja jest zjawiskiem często spotykanym? Jak władze Lublina przeciwdziałają takim negatywnym zjawiskom?

Na przykład poprzez działania takie, jak przewidziane w ramach projektu „Razem przeciwko mowie nienawiści”, w ramach którego zdiagnozujemy problem i podejmiemy kroki w celu jego rozwiązania. W miarę możliwości wspieramy działania mające na celu m.in. przeciwdziałanie dyskryminacji – na przykład w ramach konkursów dla organizacji pozarządowych. Ten temat był również ważnym elementem aplikacji Lublina do tytułu Europejskiej Stolicy Młodzieży 2023. Jest dla nas ogromnie ważne, by Lublin faktycznie był miastem dla wszystkich, w którym każdy może czuć się dobrze.

Czy wymiana doświadczeń z innymi miastami, czy to na forum Miast Międzykulturowych, czy w węższym pomiędzy miastami Unii Metropolii Polskich jest pomocna w tworzeniu miejskiej polityki integracji migrantów?

Jest nieoceniona – nie wyobrażamy sobie naszej pracy bez wsparcia UMP i miast UMP czy ICC. Tak jak już wspominałam, to wciąż temat nowy, wymagający zupełnie innego sposobu myślenia niż ten, do którego jesteśmy przyzwyczajeni. Ta współpraca to nieograniczone źródło inspiracji, ale też podpowiedzi konkretnych narzędzi.

Michał Cyrankiewicz-Gortyński

Redaktor