Od codziennej obecności do odporności miasta
Reagowanie na zgłoszenia mieszkańców to ważna część codziennej pracy straży. Tylko w 2025 roku jednostki w 12 miastach UMP przyjęły ich blisko 800 tys. Około 60 proc. z nich, dotyczyło ruchu drogowego. Ponadto mieszkańcy najczęściej zwracali się do straży ze sprawami związanymi z zakłócaniem porządku, zagrożeniem życia lub zdrowia oraz zdarzeniami ze zwierzętami. O skali działań straży świadczy również ponad 680 tys. ujawnionych wykroczeń w ciągu roku, głównie związanych z nieprawidłowym parkowaniem.
Jednak praca strażników miejskich to również działania miękkie - w znacznie mniejszym stopniu związane z egzekwowaniem prawa i często niewidoczne widoczne w statystykach. To m.in. tysiące godzin zajęć profilaktycznych w szkołach czy pomoc osobom w kryzysie bezdomności. Codzienny kontakt z mieszkańcami nabiera szczególnego znaczenia w sytuacji kryzysowej. Strażnicy znają miasto, lokalną społeczność i jej potrzeby, a na co dzień współpracują z innymi miejskimi instytucjami. Kiedy pojawia się zagrożenie, nie zaczynają więc od zera. Mają wiedzę, doświadczenie i relacje budowane przez lata. I właśnie na tym w dużej mierze opiera się odporność miasta. Na znajomości lokalnych realiów, relacjach i ludziach, którzy potrafią ze sobą współpracować, kiedy jest to najbardziej potrzebne.
- Siłą straży miejskiej jest doskonała znajomość topografii miasta, lokalnej społeczności i infrastruktury. To zasoby, których nie da się improwizować w momencie katastrofy czy wojny. Współczesny strażnik miejski to opiekun, mediator i jeden z fundamentów odporności naszych miast - mówi Marcin Wojdat, dyrektor ds. analiz i badań Unii Metropolii Polskich.
W sytuacji kryzysowej przekłada się to na bardzo konkretne działania. Strażnicy uczestniczą w pracach miejskich zespołów zarządzania kryzysowego, ćwiczeniach z innymi służbami, ewakuacjach i zabezpieczaniu miejsc zagrożenia. Przykładowo w Lublinie angażowali się zarówno w działania związane z przyjęciem tysięcy uchodźców z Ukrainy, jak i w ewakuację około 14 tys. mieszkańców po odnalezieniu dużego niewybuchu.
Praktyka wyprzedza przepisy
Za zmianą roli straży miejskich nie zawsze nadążają jednak przepisy. Choć w praktyce strażnicy od lat uczestniczą w działaniach kryzysowych, ich miejsce w systemie bezpieczeństwa wciąż nie jest w pełni uporządkowane. Raport zwraca uwagę zarówno na potrzebę zmian w ich uprawnieniach i statusie, jak i na rozwiązania, które pozwolą miastom skutecznie korzystać z potencjału straży również w sytuacjach największego zagrożenia.
35 lat straży miejskich pod lupą
Sytuacje kryzysowe pokazują jedną z mniej oczywistych ról straży miejskiej. Raport odsłania jednak znacznie szerszy obraz tej formacji. Ilu strażników pracuje dziś w największych polskich miastach? Z jakimi sprawami najczęściej zgłaszają się do nich mieszkańcy? Gdzie interweniują najczęściej, jakim sprzętem dysponują i czym różnią się poszczególne jednostki?
Odpowiedzi na te i wiele innych pytań, wraz ze szczegółowymi danymi i porównaniami, można znaleźć w pełnym raporcie „35 lat na straży porządku”.


