Ogólne

Powszechne punkty szczepień nie takie masowe


11 kwietnia 2021

9 kwietnia odbyło się kolejne posiedzenie rządowo samorządowego zespołu do spraw szczepień. Przedstawiciele miast, gmin, powiatów i województw dyskutowali z Michałem Dworczykiem, Pełnomocnikiem Rządu ds. Narodowego Programu Szczepień przeciw COVID-19 m.in. o tworzeniu punktów szczepień masowych.

W trakcie spotkania Minister Michał Dworczyk, wspólnie z Prezesem NFZ Filipem Nowakiem wyjaśniali przyczyny zmian w harmonogramie i zasadach otwierania samorządowych Masowych Punktów Szczepień. W ich ocenie wszystkiemu są winne opóźnienia w dostawach szczepionek do naszego kraju.

– Pilotaż jest potrzebny aż do chwili, w której szczepionek będzie pod korek – mówił Minister Dworczyk. Pełnomocnik Rządu ds. Narodowego Programu Szczepień przeciwko COVID-19 wyjaśniał także, że w miarę jak zapasów szczepionek będzie przybywać, będą uruchamiane kolejne punkty szczepień masowych i zapewniał, że taki punkt szczepień będzie istniał w każdym powiecie. Jednocześnie z jego wypowiedzi wynikało, że wcale nie będzie musiał to być punkt utworzony przez samorząd. Równie dobrze będzie to mógł być punkt utworzony przez Podmiot Wykonujący Działalność Leczniczą. – Jeżeli będzie to punkt utworzony przez samorządowy szpital, to de facto będzie to samorządowy punkt szczepień masowych – mówił Michał Dworczyk. Minister wskazywał, że te nowe punkty szczepień będą powstawać tam, gdzie istniejąca sieć punktów szczepień wymaga uzupełnienia.

– Wydaje mi się, że podejmując decyzję o tworzeniu przez samorządy punktów szczepień masowych rząd nie przeanalizował przepustowości istniejących od początku roku punktów szczepień, które nie wykorzystują jeszcze pełni swoich możliwości – komentowała Maria Ilnicka – Mądry, Przewodnicząca Sejmiku Województwa Zachodniopomorskiego. – Wraz z zapowiedzią, że liczba szczepionek się zwiększy podjęto decyzję o ich otwieraniu. W rządowym dokumencie „Punkty Szczepień Masowych” zapisano wyraźnie kiedy je otwieramy. Dzisiaj okazuje się, że już jest inaczej, że otwieranie masowych punktów szczepień będzie uzależnione od analizy populacyjnej i od tego kiedy szczepionka będzie dostępna i w jakiej ilości, czy w kwietniu, czy w maju i czy w dostatecznej ilości.

 

800 szczepień tygodniowo na 10 tys. dorosłych mieszkańców

Przypomnijmy. Na poprzednim spotkaniu zespołu, które odbyło się 29 marca br., rząd wystąpił do samorządów z propozycją tworzenia tzw. „masowych, samorządowych punktów szczepień”. Szczegółowy harmonogram i zasady tworzenia tych punktów zostały przekazane samorządom w dokumencie „Punkty Szczepień Masowych”. Wskazano w nim m.in., że takie samorządowe punkty szczepień masowych należy tworzyć w miastach do 50 tys. mieszkańców z minimalną wydajnością 200 dawek dziennie, a w tych, w których liczba ludności przekracza 50 tys. mieszkańców z minimalną wydajnością 500 dawek dziennie.

Punkt szczepień masowych w każdym powiecie

 

Docelowo w każdym powiecie (lub mieście na prawach powiatu) powinny być co najmniej dwa duże punkty szczepień: jeden prowadzony przez Podmiot Wykonujący Działalność Leczniczą (populacyjny punkt szczepień), najlepiej szpital z dużym potencjałem szczepień. Drugi jako organizowany „od podstaw” i prowadzony przez samorządy (we współpracy z wybranym PWDL) jako Punkt Szczepień Masowych (np. w domu kultury, namioty lub drive-thru). Podane powyżej limity dawek są orientacyjne, wojewodowie i JST powinni dążyć do zapewnienia w każdym powiecie możliwości wykonywania ok. 800 szczepień tygodniowo na 10 tys. dorosłych mieszkańców.”

Dokument „Punkty Szczepień Masowych” Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

 

Rządowy dokument wskazywał ponadto, że szczepienia w nowych punktach będą przeprowadzane przez zespoły szczepiące liczące od 1 do 4 osób. Przy czym jeden zespół powinien być w stanie wykonać średnio min. 100 szczepień dziennie (w ujęciu tygodniowym). W każdym PSM powinny pracować przynajmniej 2-3 zespoły szczepiące.

Finansowanie PSM i rozliczenia

 

„Punkty Szczepień Masowych powinny być organizowane przez JST przy zaangażowaniu medycznej jednostki prowadzącej (PWDL). Wszystkie środki i zasoby powinny  być  udostępnione  przez  samorząd. Rozliczenia z NFZ dokonywane będą przez PWDL; obowiązywały będą takie same stawki jak przy szczepieniach w populacyjnych punktach szczepień. W zależności  od  podziału  obowiązków  między  PWDL  i  JST  może  dochodzić  do dodatkowego rozliczenia między tymi podmiotami.”.

Dokument „Punkty Szczepień Masowych” Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

 

Rząd przedstawił także samorządom harmonogram tworzenia PSM, z którego wynikało, że szczepienia w tych punktach mają ruszyć pomiędzy 19, a 25 kwietnia br.

Natomiast pomiędzy 6, a 19 kwietnia samorządy wspólnie z PWDL, wojewodami i oddziałami NFZ miały przygotować PSM do szczepień.

Miasta przygotowane

Władze lokalne wzięły sobie głęboko do serca propozycję tworzenia Punktów Szczepień Masowych. Takie zostały utworzone w każdym mieście i powiecie.

– Wszystko mamy już zaplanowane. Jesteśmy przygotowani na szczepienia przeciwko koronawirusowi w naszych punktach. Mamy najlepszych fachowców, kompletujemy niezbędny sprzęt. Już teraz myślimy o kolejnych lokalizacjach, w których – w razie potrzeby – moglibyśmy zorganizować następne takie punkty – mówi Piotr Krzystek, Prezydent Szczecina, Sekretarz Zarządu Unii Metropolii Polskich.

Utworzenie dwóch PSM zapowiedziały także Katowice. – Powstaną one w siedzibie instytucji Katowice Miasto Ogrodów na placu Sejmu Śląskiego 2 oraz na terenie Ośrodka Tenisowego MOSiR przy ul. Szopienickiej 70. Te miejsca mają duże powierzchnie, dobry dojazd, miejsca parkingowe. Miasto Katowice zapewni kadrę medyczną oraz zespoły szczepień. Ich utworzenie to odpowiedź na informację rządu, że do Polski zacznie trafiać w końcu więcej szczepionek – wskazuje Marcin Krupa, Prezydent Katowic.

Nic więc dziwnego, że samorządowców zelektryzowała rządowa informacja o przekształceniu PSM w punkty szczepień powszechnych oraz o tym, że ich uruchomienie od 19 kwietnia nastąpi, ale tylko w formie pilotażu.

– Od 29 marca samorządy w całej Polsce, zwłaszcza te w dużych miastach, nie szczędząc sił i środków przygotowują się do uruchomienia punktów szczepień masowych. Bo taką możliwość dał nam sam rząd! W Miasto Stołeczne Warszawa stanęliśmy na głowie, żeby tych punktów zorganizować jak najwięcej. Znaleźliśmy 13 lokalizacji, planując kolejne. Zaczęliśmy rekrutować personel, kupować sprzęt (np. lodówki do szczepionek), wyposażenie, boksy, komputery. Z dnia na dzień uruchomiliśmy potężny sztab ludzi, pracujących 24/7, żeby wszystko było gotowe na 19 kwietnia. Policzyliśmy, że będziemy gotowi szczepić nawet 80 tysięcy warszawianek i warszawiaków tygodniowo. Tak, żeby jak najszybciej wyszczepić wszystkich chętnych mieszkańców. Ucieszyliśmy się, że kolejny raz my, samorządy, możemy pomóc w walce z pandemią. Dziś ze slajdów na konferencji prasowej (bo jakże inaczej!) dowiedzieliśmy się, że nie 19 kwietnia, a 20. I że ruszy nie 13 punktów szczepień, ale tylko jeden (jeden!) – w dodatku pilotażowy. Pozostałe proponowane przez nas lokalizacje będą „badane” przez NFZ. I że „może” dołączą. W maju? Później? O ile będą szczepionki? – mówi Rafał Trzaskowski, Prezydent Warszawy, Przewodniczący Rady Unii Metropolii Polskich.

Duże, miejskie punkty są bardziej efektywne

W trakcie spotkania 9 kwietnia br. samorządowcy przekonywali Ministra Dworczyka, że warto jest uruchamiać jak najwięcej MSP, zwłaszcza w dużych miastach.

– Dajmy zielone światło na tworzenie MPS w tych miejscach, które dają gwarancję dużej przepustowości, a więc przede wszystkim w dużych miastach ich obszarach metropolitalnych – mówiła Aleksandra Dulkiewicz, Prezydent Gdańska, Członek Zarządu Unii Metropolii Polskich. – Ponieśliśmy koszty, czekamy w blokach startowych na zielone światło z uruchomieniem MPS. Dlatego chcemy też mieć harmonogram uruchamiania poszczególnych punktów, abyśmy mogli być gotowi, a nie otwierać je z dnia na dzień, bo pojawiły się szczepionki – dodawała Prezydent Gdańska.

Z kolei Adam Wieczorek, Wiceprezydent Miasta Łodzi odpowiedzialny m.in. za zadania związane z ochroną zdrowia, zwracał w swoim wystąpieniu na zamieszanie, jakie wśród samorządowców powoduje brak konsekwencji w posługiwaniu się przez rząd nazwami.

– Myślę, że bardzo dużo niepotrzebnych mocji narosło w związku z nomenklaturą, która się zmieniła i myślę, że jest dobry moment, abyśmy sobie wspólnie pewne rzeczy wyjaśnili. W dokumentach, które dostaliśmy i które były ponad tydzień temu publikowane używano nomenklatury punkty szczepień masowych i była mowa o co najmniej jednym punkcie szczepień masowych samorządowym tworzonym w każdym powiecie. Od 8 kwietnia rząd mówi o punkcie szczepień powszechnych i jednocześnie nie ma dodanego zapisu, że on będzie samorządowy. To sprawia wrażenie, że samorządy mają jednak takich punktów nie tworzyć – mówił Adam Wieczorek.

W odpowiedzi na tą uwagę Minister Michał Dworczyk zapewnił, że nie było intencją rządu ani usuwać samorządów z Narodowego Programu Szczepień przeciw COVID-19, ani też umniejszać roli, jaką samorząd w tym programie odgrywa.

Samorządowcy dopytywali także, jaki wskaźnik wyszczepienia NFZ przyjmuje za satysfakcjonujący? Czy to będzie 800 tys. zaszczepionych na milion dorosłych mieszkańców miasta X? A może mniej lub więcej.

– Z pewnością będziemy brali pod uwagę liczbę chętnych do szczepienia dorosłych mieszkańców, jako jeden ze wskaźników otwierania MPS w pilotażu. Będziemy też brali pod uwagę sieć „zwykłych” punktów szczepień istniejącą na danym terenie– odpowiadał Filip Nowak.

Natomiast Minister Michał Dworczyk przypominał, że obecnie istnieje 6500 takich punktów, których docelowa przepustowość 180 szczepień na tydzień nie jest jeszcze w pełni wykorzystana. – Jednocześnie są takie miasta jak Warszawa, w których takich punktów jest wiele oraz takie jak np. Legnica, w których jest ich zdecydowanie za mało. Pełnomocnik ds. Narodowego Programu Szczepień przeciwko Cowid-19 wyjaśniał także, że rząd nie będzie „zmuszał” tych małych punktów do rezygnacji z udzielania szczepień tylko po to, aby umożliwić funkcjonowanie MPS.

Do pobrania