Ogólne

Rozwój miast i metropolii jest korzystny dla całego kraju


15 kwietnia 2021

– Nadwyżka operacyjna polskich miast drastycznie się obniżyła w ciągu ostatnich dwóch lat. To powoduje, że ich możliwości inwestycyjne się kurczą, a w konsekwencji obniża się nie tylko jakość życia mieszkańców, ale także spadają dochody podatkowe budżetu państwa z takich źródeł jak PIT, CIT, czy VAT – mówi Krzysztof Żuk, Prezydent Lublina, Członek Zarządu Unii Metropolii Polskich im. Pawła Adamowicza.

Jak Pan ocenia politykę obecnego rządu wobec największych polskich miast?

Miasta i metropolie mają prawo czuć się dyskryminowane przez rząd centralny. Przykładem może być chociażby ich pomijanie w rozdziale środków z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. Przed samymi świętami ogłoszono wyniki trzeciego naboru do tych środków. Największe polskie miasta zostały w nim praktycznie całkowicie pominięte.

Faktycznie. Wyniki trzeciego naboru do RFIL ogłoszono 31 marca. Spośród 12 miast należących do Unii Metropolii Polskich okrągłe zero złotych otrzymały m.in.: Białystok, Gdańsk, Kraków, Lublin, Szczecin, Warszawa, czy Wrocław. Jak to wpłynęło na planowane inwestycje w Lublinie?

Wnioskowaliśmy o dofinansowanie budowy nowego Zintegrowanego Centrum Komunikacyjnego dla Lubelskiego Obszaru Funkcjonalnego (Dworca Metropolitalnego) – inwestycji o wielkim znaczeniu nie tylko dla miasta, ale też dla całego regionu. To co jednak nas – samorządowców – boli najbardziej, to absolutny brak transparentności podziału środków z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych. O ujawnienie kryteriów stosowanych przy ich rozdziale występowaliśmy wielokrotnie, także na forum Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Jak do tej pory bezskutecznie…

… Związek Miast polskich zapowiedział, że informacji tej będzie domagał się przed sądem..

Tak, ale to nie jest skutek najważniejszy. Ważniejsza jest utrata zaufania do władz centralnych. To dlatego m.in. samorządy nie chcą się zgodzić na pozytywne zaopiniowanie Krajowego Planu Odbudowy bez przedstawienia nam ostatecznej treści tego dokumentu, w którym znajdą się odpowiednie zapisy gwarantujące m.in. przedstawicielom ogólnopolskich korporacji samorządowych udział w Komitecie Monitorującym – instytucji kontrolującej sposób zarządzania tymi europejskimi środkami pomocowymi. Samo pismo Ministra Funduszy i Polityki Regionalnej czy słowne deklaracje Premiera M. Morawieckiego – niestety już nie wystarczą.

Dlaczego tak ważne jest, aby środki z Krajowego Planu Odbudowy trafiły do największych miast?

Tutaj muszę zastrzec, że miastom Unii Metropolii Polskich nie chodzi o uzyskanie jakiejś uprzywilejowanej pozycji wobec innych samorządów, ani o pierwszeństwo w dostępie do tych środków. Chcemy – po prostu – nie być pomijani w ich rozdziale, a niestety tak wynikało z przedstawionego nam do konsultacji projektu KPO. To po pierwsze. Po drugie uwagi, które do KPO wnosiliśmy były i są jak najbardziej merytoryczne, odpowiadające celom, które dzięki temu wsparciu unijnemu mają zostać osiągnięte. To dlatego miasta Unii Metropolii Polskich domagały się uwzględnienia największych polskich miast w rozdziale środków z KPO.

Rząd postanowił wesprzeć tzw. miasta które mają największe problemy społeczno – gospodarcze, to konsekwencja realizacji Polityki Odpowiedzialnego Rozwoju…

Mamy do czynienia z mitem przeciwstawiającym duże miasta małym miastom czy miastom, które tracą na znaczeniu. Wszystkie miasta stoją przed takim samym wyzwaniem, tylko skala jest inna. Aby to stwierdzić, wystarczy zapoznać się z wyliczeniami Ministerstwa Finansów pokazującymi co się dzieje z nadwyżką operacyjną miast, wszystkich: małych, średnich i dużych. Okazuje się, że dla miast na prawach powiatu nadwyżka operacyjna w 2020 r. spadła do ok. 62% poziomu z 2019 r. (tj. obniżyła się o 38%), zaś dla pozostałych miast nadwyżka ta spadła do ok. 83% poziomu z 2019 r. (tj. o ok. 17%). Związane jest to głównie ze zmianami w podatku PIT i CIT wprowadzonymi pod koniec 2019 r., a które w znacznym stopniu zmniejszyły dochody JST. Oczywiście na ten spowodowany przez rząd centralny spadek dochodów nałożyły się skutki pandemii COVID-19. Z przedstawianych danych wynika, że w trudnej sytuacji są zarówno duże miasta, jak i pozostałe kategorie miast. Stąd planowane w KPO działania powinny dotyczyć jednych i drugich. Jest sprawą oczywistą, że KPO nie powinien dyskryminować żadnej grupy jst.

Dlaczego wysokość nadwyżki operacyjnej ma tak duże znaczenie?

To proste. Nadwyżka operacyjna (obok zewnętrznego wsparcia dotacyjnego – zwłaszcza ze środków UE oraz finansowania zwrotnego) decyduje o możliwościach inwestycyjnych gminy, miasta, powiatu, czy województwa samorządowego. Im tych środków jest więcej, tym więcej projektów możemy realizować. Jeżeli nadwyżka spada – musimy ciąć wydatki inwestycyjne, jeśli nie rekompensujemy spadku nadwyżki większym finansowaniem dłużnym. Zmniejsza się potencjał rozwojowy miast. Nie jest to jednak jedyny skutek.

Jeżeli samorządy dysponują wysoką nadwyżką operacyjną, a tym samym inwestują więcej, pozytywnie to wpływa na gospodarkę. Rośnie zatrudnienie, a więc i wpływy państwa z podatku PIT, rosną też zyski przedsiębiorców, a więc i dochody państwa z podatku CIT. Rosną też, a może przede wszystkim dochody budżetu centralnego z zapłaconego przez miasta czy gminy podatku VAT.

Jeżeli inwestujemy mniej, wszystkie te wskaźniki spadają, a w konsekwencji wpływy do budżetu centralnego – z tych trzech źródeł (PIT, CIT i VAT) także maleją.

Dlatego próba potraktowania dużych miast jako beneficjentów drugiej kategorii, może powodować zmniejszenie tempa inwestowania i gaszenia inwestycji, co za tym idzie: hamowanie rozwoju samorządów będzie powodowało określone skutki dla budżetu państwa.

Na potencjał rozwojowy samorządów mają wpływ także i inne czynniki.

Oczywiście. Nadwyżka operacyjna definiuje nasz własny potencjał rozwojowy i ma olbrzymi wpływ na możliwość skorzystania przez jednostkę samorządu terytorialnego z finansowania zwrotnego: kredytów, pożyczek, czy innych instrumentów dłużnych. Na potencjał rozwojowy samorządów wpływa także wsparcie bezzwrotne, głównie środki pomocowe z Unii Europejskiej. Wśród tych ostatnich właśnie Krajowy Plan Odbudowy ma znaczenie szczególne, m.in. dlatego, że skorzystanie z tego wsparcia nie jest obwarowane koniecznością zgromadzenia tzw. wkładu własnego. Oznacza to, że inwestycje z tego źródła mogą być finansowane nawet w 100% i nie wymagają zaangażowania środków własnych gminy, miasta, powiatu, czy województwa samorządowego.

Lublin jest liderem, jeżeli chodzi o korzystanie ze wsparcia UE.

To prawda, mamy się czym pochwalić. W zestawieniu z lutego 2019 r., które przygotował Główny Urząd Statystyczny, wynika, iż Lublin znalazł się w czołówce polskich gmin pod względem realizacji projektów z wykorzystaniem środków unijnych. Z kwotą ok. 4 mld zł zajęliśmy 5. miejsce, wśród wszystkich 2478 gmin w Polsce. Natomiast w rankingu z października 2019 r. przygotowanym przez Pismo Samorządu Terytorialnego „Wspólnota”, dotyczącym wykorzystania środków unijnych na projekty transportowe w latach 2014-2018, znalazł się na III miejscu wśród miast wojewódzkich.

Ten sukces to efekt szerokiej współpracy wielu osób i struktur Urzędu Miasta zaangażowanych w przygotowanie, realizację i monitoring projektów. Doświadczenie i wiedza merytoryczna oraz umiejętność współdziałania stały się motorem napędowym przeobrażania Lublina, miasta stojącego przed nowymi możliwościami.

W tym roku Lublin zdobył tytuł Europejskiej Stolicy Młodzieży 2023. Co oznacza takie wyróżnienie?

Jesteśmy pierwszym polskim miastem, które uzyskało ten przyznawany przez Europejskie Forum Młodzieży tytuł. To z jednej strony dowód, że chcemy zapewnić młodzieży realny wpływ na współtworzenie i rozwój różnych elementów miasta z korzyścią dla całej społeczności. A z drugiej strony – ogromne wyzwanie, któremu chcemy sprostać, a mianowicie stworzenie miasta bardziej odpowiadającego oczekiwaniom młodych ludzi, zachęcającego do pozostania w nim i rozpoczynania właśnie tutaj swojej dalszej aktywności, także zawodowej. Chciałem raz jeszcze podziękować wszystkim zaangażowanym osobom, których starania doprowadziły nas do wielkiego finału konkursu o tytuł Europejskiej Stolicy Młodzieży w 2023 roku.

– rozmawiał Michał Cyrankiewicz – Gortyński