Finanse

Stanowisko w ramach konsultacji projektu Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności


11 marca 2021

W ramach konsultacji projektu Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności (KPO), który ma służyć odbudowie gospodarki, a także zielonej i cyfrowej transformacji Polski, przedstawiamy kwestie budzące szczególne zaniepokojenie w miastach Unii Metropolii Polskich.

Skutki pandemii odczuli wszyscy Polacy niezależnie od tego gdzie mieszkają. Dlatego tworząc Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (RRF), Unia Europejska nadal chce rozwijać spójność i wyrównywać różnice w poziomie życia między dużymi miastami i mniejszymi ośrodkami. To podejście jest nam bardzo bliskie. Jednak zasada spójności musi działać w obie strony. Duże miasta nie mogą być traktowane rażąco gorzej niż pozostałe miejscowości tylko dlatego, że są duże, a taką logikę proponuje rząd w projekcie KPO. Największe polskie miasta i ich obszary metropolitalne zostały potraktowane jako beneficjenci drugiej kategorii.

Mamy do czynienia z dyskryminacją miast wojewódzkich w wielu obszarach tematycznych. Szczególnie niezrozumiałe jest to w zakresie środków przeznaczonych na zieloną transformację i niskoemisyjną mobilność gdzie planuje się wykluczenie wsparcia rozwoju miejskiego transportu szynowego.  To właśnie duże miasta emitują najwięcej gazów cieplarnianych, a ich mieszkańcy najbardziej odczuwają skutki zmian klimatycznych. Bez ich wsparcia osiągniecie zakładanych przez UE celów jest praktycznie niemożliwe. Tymczasem projekt KPO tego nie dostrzega i zakłada, że całe wsparcie w zakresie niskoemisyjnej mobilności miejskiej ma być skierowane na zakup taboru autobusowego – potrzebnego, ale zdecydowanie mniej efektywnego niż transport szynowy. Nie można poważnie mówić o ograniczaniu emisyjności w sektorze transportu bez wsparcia rozwoju sieci tramwajowych, metra i kolei w największych polskich miastach.

W wielu obszarach wsparcie dla dużych miast jest uwarunkowane jego niewykorzystaniem przez innych beneficjentów. Takie zapisy znajdują się m.in. w zakresie zielonej i błękitnej infrastruktury i zazieleniania przestrzeni publicznych, co ma szczególne znaczenie dla zwiększenia retencji i przeciwdziałania powstawaniu miejskich wysp ciepła. Ten sam zabieg dyskryminacyjny wobec dużych miast zapisano w propozycji wsparcia rozwoju sieci ciepłowniczych i chłodniczych, a także tworzenia nowych miejsc opieki dla dzieci do lat 3, które będzie skierowane w pierwszej kolejności do gmin, w których nie funkcjonują samorządowe żłobki. Ich wsparcie jest konieczne, dostrzegamy to, jednak nie zmienia to faktu, że to właśnie w największych polskich miastach jest ciągle najwyższe zapotrzebowanie na tego typu usługi. Nie zgadzamy się z systemową dyskryminacją mieszkańców największych polskich miast i ich obszarów metropolitalnych.

Projekt KPO zakłada, że wsparcie dla systemu ochrony zdrowia będzie koncentrować się na sektorze rządowym. Całkowicie zapomina się o doświadczeniach walki z epidemią COVID-19, kiedy to szpitale samorządowe wzięły na siebie ogromny wysiłek związany z jej zwalczaniem. Nie da się zapomnieć o tym, że cała administracja publiczna (rządowa i samorządowa) brała i bierze w tym aktywny udział, jednak nie jest to odzwierciedlone w projekcie KPO. Wsparcie rozwoju i modernizacji infrastruktury podmiotów leczniczych nie może pomijać szpitali i placówek podstawowej opieki zdrowotnej w największych polskich miastach.

Olbrzymie wątpliwości budzi także zaplanowany sposób dystrybucji środków, które mają być praktycznie w całości powierzone instytucjom centralnym. Zasadę tę zastosowano także w typowo samorządowych obszarach, jak edukacja podstawowa i ponadpodstawowa (m.in. w zakresie środków na cyfryzację szkół). Takie rozwiązanie już wielokrotnie okazywało się nieefektywne i znacząco wydłużało proces wydatkowania środków, a finalnie, w obliczu problemów z tym związanych, instytucje centralne zwracały się o pomoc do samorządów (jak w przypadku programu Czyste Powietrze). Opóźnienia w wydatkowaniu środków z KPO mogą doprowadzić wprost do utraty ich części.

Zwracamy także uwagę, że przedstawiony do konsultacji projekt KPO zawiera bardzo istotną lukę, która de facto uniemożliwia merytoryczną ocenę skuteczności zaplanowanej interwencji, a co za tym idzie możliwości osiągnięcia jego głównego celu. Brakuje rozdziału zawierającego analizę wpływu planowanych interwencji na wzmocnienie odporności gospodarczej, społecznej i instytucjonalnej, który jest jednym z obowiązkowych elementów KPO zgodnie z rozporządzeniem ustanawiającym Instrument na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności. Apelujemy o jak najszybsze udostępnienie ww. analizy i umożliwienie odniesienia się do niej na etapie konsultacji społecznych.

Na koniec, trzeba zwrócić uwagę na fakt, że dyskryminacja największych polskich miast w ramach zapisów KPO jest, niestety, elementem szerszej polityki rządu w tym zakresie. Na podobne co do skutków kwestie zwracaliśmy uwagę w stanowisku dotyczącym projektu Umowy Partnerstwa z 17 lutego br. oraz wielu poprzednich stanowiskach dotyczących działań legislacyjnych, które negatywnie odbijają się na finansach jst. Dotyczy to w szczególności największych miast, które zapewniają dostęp do wielu usług publicznych nie tylko swoim mieszkańcom, ale i mieszkańcom gmin wiejskich i małych miast położonych w ich najbliższym sąsiedztwie (w obszarach funkcjonalnych) i które wielokrotnie deklarowały wolę ścisłej współpracy z administracją rządową zgodnie z zasadą „silny samorząd – silna Polska”.

Stanowisko Unii Metropolii Polskich