W mieście latem nie musi być nudno! Polecenia od UMP cz. 1


12 lipca 2022

Nie każdy lubi spędzać wolny czas na zatłoczonej plaży albo w pełnym komarów lesie. Tych, którym nie odpowiadają górskie wycieczki w lipcowym skwarze zapraszamy do miast Unii Metropolii Polskich. Tutaj każdy znajdzie coś dla siebie, ponieważ miasta oferują moc letnich atrakcji mieszkańcom i turystom.

Oferowane przez miasta rozrywki to przede wszystkim różnego rodzaju festiwale i koncerty. Każdy amator takich wydarzeń znajdzie coś dla siebie.

Jeśli chcecie wiedzieć, co w kulturze piszczy, koniecznie wybierzcie się do Katowic – Miasta Muzyki UNESCO. Wakacyjne doznania zagwarantują festiwale: OFF Festival; Tauron Nowa Muzyka, czy Męskie Granie. Latem Katowice zapraszają nie tylko miłośników muzyki, ale i teatru. Trzeba się jednak spieszyć, bo bilety na spektakle i przedstawienia organizowane w ramach Letnich Ogrodów Teatralnych rozchodzą się jak świeże bułeczki. Gdy już skończy się ostatni koncert, a aktorzy zejdą ze sceny, nie wracajcie od razu do domów. Wybierzcie się na spacer i na własne oczy zobaczcie, jak neonami błyszczy śląskie Las Vegas.

Lublin: Carnaval Sztukmistrzów

Największą sławą wśród wszystkich sztukmistrzów cieszył się Jasza Mazur, którego historię opisał Isaac Bashevis Singer na kartach powieści Sztukmistrz z Lublina. Czy współcześni sztukmistrze dorównują Jaszy talentem? A może go przewyższają? Przekonać się o tym można odwiedzając Lublin pod koniec lipca, kiedy to w mieście odbywa się Carnival Sztukmistrzów.

To jedyny taki festiwal w otwartej przestrzeni w Europie. Na kilka lipcowych dni (od 28 do 31 lipca) do Lublina zjeżdżają artyści uliczni i mistrzowie sztuki cyrkowej z całego świata. Miasto zmienia się w arenę cyrkową, na której swoje niesamowite pokazy prezentują połykacze ognia, buskerzy, akrobaci i magicy. Na publiczność czekają spektakle, koncerty, warsztaty, kameralne pokazy i uliczne widowiska.

Gdańsk: Między niebem a sceną. Po burzy?

Nasyciwszy oczy prestidigitatorskimi popisami ulicznych kuglarzy przenosimy się do Gdańska na 26. Międzynarodowy Festiwal Szekspirowski, którego hasłem jest: „Między niebem a sceną. Po burzy?”. W programie spektakle z całego świata oraz produkcje konkursowe walczące o Złotego Yoricka i zwycięstwo w SzekspirOFF. Festiwal poprzedzą zajęcia edukacyjno-artystyczne dla dzieci i młodzieży „Szekspir: Rozgrzewka!”.

Festiwal trwa od 26 lipca aż do 6 sierpnia. Starczy więc czasu na zwiedzanie Gdańska. Jedną z miejskich atrakcji jest – nie może być inaczej - Gdański Teatr Szekspirowski.

Budynek obecnego teatru jest inspirowany XVII-wiecznym pierwowzorem, wnętrze sali głównej jest częściową rekonstrukcją wybudowanej w Gdańsku w 1635 roku Szkoły Fechtunku. Był to pierwszy publiczny teatr ówczesnej Rzeczpospolitej. Wyposażony w scenę typu elżbietańskiego i podobny do licznych teatrów angielskich z epoki Elżbiety I, służył zarówno do ćwiczeń i zawodów szermierczych, jak i do wystawiania przedstawień. Był to zatem pierwszy publiczny teatr Rzeczypospolitej. Do gdańskiego teatru przyjeżdżali regularnie m.in. wędrowni aktorzy angielscy, by wystawiać w Gdańsku sztuki angielskich dramaturgów – a wśród nich Szekspira.

Obecnie Gdański Teatr Szekspirowski to jeden z najbardziej niezwykłych teatrów świata i jedyny, który posiada otwierany dach. Jego drewniane wnętrze przenosi widzów do czasów Szekspira, a tajemnice budynku można poznać podczas zwiedzania.

Bydgoszcz:  Do Berlina, Wenecji, czy Amsterdamu?

A może do Bydgoszczy – miasta, którego serce bije na Wyspie Młyńskiej otoczonej wodami Brdy i Młynówki? Którego liczne restauracje i kafejki kuszą nie tylko dobrym jedzeniem, ale i dobiegającą ze wszystkich stron muzyką. W którym co chwile odbywają się koncerty, wielkie i małe eventy. W czasie wakacji nie zamykają się sale koncertowe Opery Nova i Filharmonii Pomorskiej, koncerty przenoszą się w naturalną przestrzeń miasta. W Bydgoszczy muzyka rozbrzmiewa wszędzie. Nawet fontanny w ciepłe, letnie wieczory tryskają wodą, światłem i muzyką.

Wyjątkowe są niedzielne muzyczne wieczory, kiedy to rozbrzmiewają dźwięki cyklu koncertów Rzeka Muzyki. To najbardziej znana i uznana muzyczna marka miasta, która od 2014 r. zaprasza na nabrzeże Brdy.

Nic więc dziwnego, że kto raz do Bydgoszczy przyjechał, chce do niej wracać i wracać. Powiedzieć, że jest urzekająca, to mało. Bo jak zdefiniować miasto, które dla jednych jest małym Berlinem, dla innych bydgoską Wenecją a dla jeszcze innych polskim Amsterdamem?

Zwiedzanie Białegostoku „ogórkiem” lub „kwadraciakiem”

Pewien polityk, odwiedzając ostatnio Białystok porównał stolicę województwa podlaskiego do wielkiej wsi. O tym jak bardzo się pomylił mógł się łatwo przekonać. Wystarczyło porzucić limuzynę i ochroniarzy i udać się na zwiedzanie Białegostoku np. „ogórkiem” albo „kwadraciakiem”. W sezonie wakacyjnym na białostockie ulice powróciła bowiem kultowa atrakcja turystyczna - zabytkowe autobusy: wyprodukowany w 1984 roku Jelcz, zwany potocznie „ogórkiem” oraz trochę od niego młodszy „kwadraciak”.

Trasa „ogórka” wiedzie między innymi przez Bojary, ulicę Świętojańską, nowy kampus Uniwersytetu w Białymstoku i okolice Stadionu Miejskiego, teren dawnego getta żydowskiego i ulicę Lipową, a startuje on, tradycyjnie, z przystanku przy pałacu Branickich, przy Placu Jana Pawła II. W tym roku na każdy kurs obowiązują bilety w symbolicznej cenie 5 zł/os., które można kupić online przez stronę organizatora, czyli Regionalny Oddział PTTK w Białymstoku. Dodatkowo 20 sierpnia o godz. 16:00 odbędzie się przejazd tematyczny śladami 42 pułku piechoty oraz 10 pułku ułanów litewskich – białostockich patronów roku 2022.

Z kolei uczestnicy wycieczek „kwadraciakiem” będą mogli poznać z przewodnikiem dwa różne oblicza miasta: „Wielokulturowy Białystok” i „Śladem białostockich murali”. Organizatorem wycieczek jest Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej w Białymstoku, a wyjazdy będą bezpłatne. Nie trzeba się nigdzie rejestrować, wystarczy przyjść o wybranej godzinie na przystanek przy pałacu Branickich (Plac Jana Pawła II). Liczba miejsc w autobusie jest ograniczona, warto więc być chwilę wcześniej.

Wrocławskie WRO-TA otwierają podwoje

Wszystkich zainteresowanych kontynuacją zwiedzania miasta zabytkowymi pojazdami komunikacji miejskiej zapraszamy z Białegostoku prosto do Wrocławia, gdzie swoje wrota otworzyły WRO-TA, czyli Wrocławskie Linie Turystyczne.

WRO-TA w swój pierwszy w tym roku kurs wyruszyły już w niedzielę 29 maja. To okazja, by zwiedzić miasto zabytkowymi pojazdami, kasując w nich zwykły bilet MPK bądź kupując je u konduktora. Zabytkowe tramwaje i autobusy pojawiają się na ulicach Wrocławia od lat. Choć mają kilku różnych właścicieli (np. gminę Wrocław, Towarzystwo Miłośników Wrocławia czy Klub Sympatyków Transportu Miejskiego), występować będą teraz pod wspólnym szyldem Wrocławskich Linii Turystycznych WRO-TA.

WRO-TA to propozycja skierowana zarówno do turystów jak i do mieszkańców Wrocławia, którzy chcą w nietypowy, ale jednocześnie atrakcyjny sposób pozwiedzać miasto. Przyjrzeć się jego najważniejszym zabytkom architektury, ale i walorom przyrodniczymi (koryta Odry podziwiane z licznych mostów na trasie linii; parki m.in. Szczytnicki i Staromiejski; Promenada wzdłuż fosy miejskiej), także zwiedzić inne atrakcje (ZOO, Hydropolis, Centrum Historii "Zajezdnia"). Wrocławskie Linie turystyczne to również infrastruktura – pełniące funkcje społeczno-kulturalne zajezdnie Dąbie (Czasoprzestrzeń) czy Centrum Historii Zajezdnia.

Wrocławskie Linie Turystyczne kursują do 4 września 2022 roku w weekendy.

Rozszyfruj Poznańską enigmę

Przez Poznań przebiegają liczne (i śliczne) trasy turystyczne: Trakt Królewsko-Cesarski, Szlak Piastowski, Szlak Romański, Trasa Kórnicka oraz Wielkopolska Droga św. Jakuba. Wokół miasta wytyczono tzw. Pierścień Rowerowy Dookoła Poznania, połączony z centrum siedmioma szlakami dojazdowymi.

Głównym deptakiem prowadzącym na Stare Miasto jest ulica Półwiejska. Znajduje się przy niej centrum handlu i sztuki Stary Browar uznane w 2008 r. przez Międzynarodową Radę Centrów Handlowych (ICSC) za „najlepsze centrum handlowe na świecie”.

Na Starym Rynku można znaleźć wzorcowy przykład architektury renesansowej – ratusz z trykającymi się na jego wieży koziołkami. Z wieży ratusza miejskiego, codziennie o godz. 12.00 jest odgrywany na trąbce hejnał.

Poznań to także opera, teatry, kina i muzea. Jednym z nich jest Centrum Szyfrów Enigma opowiadające nieznaną historię sukcesu polskich matematyków, którzy (jeszcze przed wybuchem II wojny światowej) rozwiązali jedną z największych zagadek drugiej wojny światowej.

Na multimedialnej, nowoczesnej ekspozycji opowiadana jest historia złamania przez polskich kryptologów: Mariana Rejewskiego, Henryka Zygalskiego i Jerzego Różyckiego szyfrów niemieckiej maszyny Enigma. To ciągle mało znany fragment historii naszego kraju i Poznania. Dlatego warto go poznać, upowszechniać i popularyzować, bo wkład polskich matematyków w zwycięstwo aliantów w II wojnie światowej jest nadal słabo znany lub zupełnie zapomniany.

Do pobrania


Michał Cyrankiewicz-Gortyński

Redaktor