Ogólne

Warszawa da się lubić


22 stycznia 2022

O kierunkach rozwoju i największych wyzwaniach stających przed stolicą na najbliższe 3 dekady, a także o zmianach w transporcie miejskim i sposobie korzystania z miasta przez mieszkańców rozmawiamy z Rafałem Trzaskowskim, przewodniczącym Rady Unii Metropolii Polskich, prezydenta m.st. Warszawy.

Jaka będzie Warszawa w 2050 roku?

Rafał Trzaskowski: Piękna! Pozostanie otwartym, przyjaznym i zielonym miastem, w którym można znaleźć ciekawą pracę i wypocząć. Będzie dawała szeroki dostęp do kultury i sportu.

Musi też odpowiadać na zmiany społeczne. Będzie jeszcze bardziej zróżnicowana pod względem narodowościowym czy religijnym. Miasto to wspólnota, której mieszkańcy będą nadawać kierunek rozwoju.

W jakim kierunku powinny zmierzać miasta?

Trzeba pogodzić dwie sprzeczności. Z jednej strony trzeba zapobiegać zjawisku niekontrolowanego rozlewania się, czyli budowy osiedli na granicy miasta w szczerym polu, bez żadnej infrastruktury. Tam brakowałoby szkół, oferty kulturalnej czy transportu publicznego. Takie miasta są droższe w utrzymaniu i mniej skuteczne w dostarczaniu usług.

Z drugiej strony, zagęszczanie miasta musi zawsze uwzględniać dobro mieszkańca. Między domami musi być zieleń, trzeba ograniczać hałas, zadbać o jakość powietrza. W przeciwnym razie, wiele osób będzie szukać swoich „oaz” na granicy lub poza granicami miasta napędzając jego rozlewanie się.

Warszawa będzie miastem tzw. pięciominutowym, gdzie wszelkie sprawunki można załatwić 5 minut od domu?

Z tymi 5 minutami pan trochę przesadził, ale staramy się realizować ideę „miasta 15-minutowego”. Żłobek, szkoła, przychodnia, miejsce pracy powinny być najbliżej miejsca zamieszkania. Nie zawsze jest to możliwe, bo miasto to żywa tkanka. Ta idea daje komfort życia i sprzyja budowaniu lokalnych wspólnot.

Chcemy, żeby wiele rzeczy dało się załatwić w 3 minuty i bez wychodzenia z domu. Od lat trwa cyfrowa transformacja Warszawy, dążymy do tego, by np. zakup biletu komunikacyjnego, rezerwacja wizyty w urzędzie – były dostępne w zintegrowanej aplikacji Warszawa19115.

W przyszłości mieszkańcy będą bardziej związani z osiedlami niż z miastem, w którym żyją?

Miasto ma swoją istotną rolę nie tylko w planowaniu, ale i w spinaniu lokalnych wspólnot w jedną. Jak? Organizując życie kulturalne, sportowe czy dając miejsce na spędzanie wolnego czasu. Centrum miasta to współczesna agora: tu mieszkańcy spotykają się i rozmawiają. Dlatego budujemy Nowe Centrum Warszawy. Zamieniamy betonowe place w zieloną, wygodną wszystkich przestrzeń. Tutaj mieszkańcy nie tylko będą pracować, ale również odpoczywać.

Jak będzie wyglądać transport miejski do 2050 r.?

Będzie oparty na zeroemisyjności, do pojazdów elektrycznych dołączą wodorowe. Nie będzie autobusów z silnikami diesla. Dziś Warszawa ma 162 autobusy elektryczne, co daje trzecie miejsce w Europie po Moskwie i Londynie. Podstawą komunikacji będzie transport szynowy: metro, tramwaje, kolej metropolitalna.

Czy wjedziemy autami spalinowymi do centrów miast?

Jeżeli panujący na całym świecie trend się utrzyma, liczba aut spalinowych będzie spadać, a dostępność samochodów zeroemisyjnych zwiększać się. Już teraz ogranicza się ruch pojazdów, które trują mieszkańców spalinami. Ale w 2050 roku zapewne nie będzie ich już wiele, jeżeli w ogóle będą wykorzystywane na co dzień przez mieszkańców. Problem sam zniknie. To realny scenariusz.

Ile linii metra będzie w stolicy?

Oby jak najwięcej. Rozbudowujemy II linię metra i  przygotowujemy budowę III linii. Jednocześnie pracujemy nad docelowym układem metra tworząc Studium Rozwoju Warszawy do 2050. Największym wyzwaniem jest znalezienie finansowania dla tego typu projektów.

Jeszcze rok temu zapowiadał pan osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 r. W jaki sposób osiągnąć ten cel?

Tworzymy projekt Zielonej Wizji Warszawy (Green City Action Plan). Jest to dokument określający listę działań niezbędnych do realizacji, aby szybko zredukować emisje gazów cieplarnianych zarówno w perspektywie krótkoterminowej, jak i długoterminowej. Chodzi m.in. o bardziej zdecydowane przechodzenie miasta na zieloną energię. Nie zapominamy też o gospodarce odpadami, oświetleniu ulic czy transporcie. Wiele działań już prowadzimy: wymianę taboru, walkę z „kopciuchami”, budowę ekologicznego zakładu utylizacji odpadów. Niestety nie wszystko zależy od miast – elektrociepłownie np. są w rękach spółek skarbu państwa a to one wytwarzają w Warszawie najwięcej emisji. Dlatego tak ważna jest polityka rządu w tym zakresie.

Jakie jest największe wyzwanie dla Warszawy i innych wielkich miast na kolejne trzy dekady?

To zmiany klimatyczne. Od tego czy i w jakim stopniu je powstrzymamy zależeć będzie jakość życia w mieście i ich dalszy rozwój. Powstrzymanie fal upałów, dostęp do wody, czystego powietrza wymaga planowania w dłuższym czasie.

A w zielonym, przyjaznym mieście żyje się po prostu lepiej. Wszystkim, bez wyjątku.