Ogólne

Z czerwcowego posiedzenia KWRiST


22 czerwca 2022

Dyskusja o obowiązku ubezpieczania pojazdów, które na mocy postanowień sądowych stają się własnością powiatów. Projekt nowelizacji Prawa geologicznego i górniczego oraz prezentacja założeń do projektu ustawy o ochronie ludności oraz stanie klęski żywiołowej były głównymi tematami czerwcowego posiedzeniu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

Posiedzenie KWRiST zostało zorganizowane w formie wyłącznie stacjonarnej, w siedzibie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. Przed posiedzeniem merytorycznym KWRiST odbyło się spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z samorządowcami.

Prezentacja założeń do ustawy o ochronie ludności

Zanim jednak Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego przystąpiła do realizacji zaplanowanego porządku obrad posiedzenia. Maciej Wąsik, wiceminister administracji i spraw wewnętrznych przedstawił stronie samorządowej założenia do projektu ustawy o ochronie ludności oraz stanie klęski żywiołowej, który zaczął swoje wystąpienie od deklaracji, że rząd nie planuje procedować tego projektu w trybie pilnym. – Chcemy, aby ten projekt został bardzo dobrze przepracowany zarówno w ramach uzgodnień międzyresortowych, jak i na forum Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego, z samorządami – zapewniał minister Wąsik. Następnie poinformował, że projekt czeka obecnie na wpis do wykazu prac legislacyjnych rządu. – Mam nadzieję, że po uzyskaniu tego wpisu KWRiST zechce pracować nad tym dokumentem, ze swojej strony deklaruję, że będzie to projekt otwarty. Chcemy skorzystać z mądrości i doświadczeń wielu osób, samorządów i służb mundurowych przy tworzeniu tej regulacji – dodawał wiceminister.

Projekt jest reakcją na doświadczenia ostatnich lat (pandemia COVID-19; kryzys migracyjny). W ocenie projektodawców obowiązujące w tym zakresie polskie ustawodawstwo jest zbyt szerokie. Dlatego w miejsce czterech aktów prawnych ma wejść jedna ustawa o ochronie ludności i stanie klęski żywiołowej.

- Projekt zakłada zlikwidowanie biurokracji w postaci planów zarządzania kryzysowego, która istnieje obecnie od samej góry administracji publicznej do jej samego dołu. Plany te – i chyba wszyscy się z tym stwierdzeniem zgodzą – są obecnie dokumentami martwymi, nieczytanymi i niepotrzebnymi. – mówił Maciej Wąsik.

Miejsce tych planów rząd planuje wprowadzić system informatyczny, który służył by przede wszystkim do zinwentaryzowania zasobów ochrony ludności. – Wszystkie podmioty działające w tym obszarze, od samorządów po służby mundurowe mają być zobowiązane do tworzenia tego systemu pokazując swoje zasoby możliwe do wykorzystania, od sił ludzkich zaczynając na zapasach magazynowych kończąc – informował wiceminister. Będzie się to wiązało także z doposażeniem samorządów w niezbędny sprzęt ratowniczy. – Chcemy, aby obok wozu strażackiego w każdej gminie znajdowała się także i karetka ratunkowa – mówił Maciej Wąsik.

Projekt zakłada także wprowadzenie zmian w systemie edukacyjnym. W szkołach mają być m.in. prowadzone zajęcia z profesjonalnego udzielania pierwszej pomocy. Zadanie to MSWiA na realizować wspólnie z Ministerstwem Edukacji Narodowej.

Jak poinformował przedstawiciel Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji wzmocnieniu ma ulec także system obsługujący Centra Powiadamiania Ratunkowego. – Będziemy inwestować zarówno w pracowników CPR-ów, aby jakość obsługi była jak najlepsza, a liczba telefonów do obsługi przypadająca na jednego pracownika centrum mniejsza – mówił Maciej Wąsik.

Projekt zakłada ponadto uporządkowanie stanów związanych z kryzysem. Projektodawcy proponują wprowadzić trzy takie stany zarządzania kryzysem: pogotowia, który ma dać możliwość przygotowania służb do zwalczania sytuacji kryzysowej (np. odwołanie urlopów, wydłużenie czasu pracy właściwych instytucji); zagrożenia, który daje możliwość podjęcia konkretnych środków przygotowawczych np. wydatkowania środków, czy podjęcia innych działań w związku ze zbliżającą się falą powodziową. Trzecim stanem, którego wprowadzenie będzie się wiązało np. z możliwością ograniczania swobód obywatelskich ma być stan klęski (żywiołowej).

Jak poinformował wiceminister Wąsik projekt zakłada wzmocnienie roli premiera, ministrów i wojewodów w kwestiach związanych z zarządzaniem kryzysowym. Zaznaczył jednocześnie, że celem projektu ustawy o ochronie ludności i stanie klęski żywiołowej nie jest odbieranie samorządowi kompetencji. - W sytuacjach kryzysowych dowództwo musi być jednolite dowództwo, bo tam gdzie jest siła, tam jest sprawczość – wskazywał wiceminister.

Projekt nowej regulacji zakłada także utworzenie Funduszu Ochrony Ludności o wartości 0,1 PKB. - Rząd chce, aby państwo miało stabilny fundusz, który będzie budowany przez lata. Z funduszu mają być finansowane m.in. zapomogi dla poszkodowanych w wyniku klęsk żywiołowych (do 10 tys. zł) oraz wsparcie na odbudowę domów (do 300 tys zł) – informował Maciej Wąsik.

Do przedstawionych założeń doniósł się w imieniu strony samorządowej m.in. Marek Wójcik, sekretarz strony samorządowej KWRiST zwracając uwagę, że zakładanych w projekcie celów nie da się zrealizować bez ścisłej współpracy z samorządami i bez uwzględnienia obecnej sytuacji m.in. w służbie zdrowia. – Jeżeli w projekcie zapisano, że w każdej gminie ma być karetka, to chciałem tylko przypomnieć, że obecnie działa w Polsce 1600 zespołów ratownictwa medycznego i mamy olbrzymie różnice pomiędzy regionami w tym zakresie, bo mamy takie województwa, w których na 10 tys. mieszkańców przypada pół karetki, i mamy takie, w których na 10 tys. mieszkańców przypada raptem jedna trzecia karetki – mówił Marek Wójcik. Sekretarz strony samorządowej wskazał ponadto, że samorządowcy będą się bardzo uważnie przyglądali projektowi od strony centralizacyjnej. – Przypominam, że w 1998 r. wraz z utworzeniem powiatów i województw samorządowych służby inspekcje i straże zostały zespolone na szczeblu powiatowym i wojewódzkim, co dawało starostom czy prezydentom miast realną możliwość reagowania na sytuacje kryzysowe. Niestety w kolejnych latach od tej koncepcji stopniowo kolejne rządy odchodziły i w konsekwencji mamy obecną sytuację, w której o skuteczności działań podejmowanych przez starostę, czy prezydenta miasta decydują jego dobre relacje z szefami poszczególnych służb i straży, a nie przepisy prawa – dodawał Marek Wójcik.

Nowelizacja Prawa geologicznego i górniczego

Ministerstwo Klimatu i Środowiska, autor projektu nowelizacji ustawy Prawo geologiczne i górnicze naciskało, aby Komisja Wspólna Rządu i Samorządu Terytorialnego zaopiniowała ten projekt na czerwcowym plenarnym posiedzeniu. Jednak w ocenie strony samorządowej KWRiST na obecnym etapie prac legislacyjnych wydanie takiej opinii nie jest jeszcze możliwe. Argumenty strony samorządowej w tym zakresie zaprezentował Grzegorz Kubalski, zastępca dyrektora Biura Związku Powiatów Polskich.

- Jesteśmy na etapie wymiany pism z Ministerstwem Klimatu i Środowiska, otrzymaliśmy z resortu poprawioną wersje projektu wraz z dodatkowymi materiałami do analizy. Mamy pewne zastrzeżenia co do danych, które zostały w nich zamieszczone, ale ponieważ ze strony Ministerstwa Klimatu i Środowiska jest duża otwartość abyśmy zaprezentowali własne dane, to są one właśnie opracowywane przez naszych ekspertów. Dlatego wydaje się, że rozwiązaniem kompromisowym, które pozwoli nam uzgodnić te kontrowersyjne dane, a z drugiej strony nie spowoduje nadmiernego opóźnienia w pracach legislacyjnych nad tym projektem, jest przekazanie projektu do Zespołu ds. energii, klimatu i środowiska z prawem do wydania opinii wiążącej – mówił dyrektor Kubalski.

Czego dotyczą sprawy, które wymagają jeszcze uzgodnienia? M.in. jest to kwestia wynikającej projektu i dołączonej do projektu oceny skutków regulacji oceny stanu geologii w powiatach, która zdaniem Ministerstwa Klimatu i Środowiska jest tragiczna. Problemem jest to, że ocena ta opiera się na danych pochodzących sprzed piętnastu lat. W ocenie strony samorządowej sprawa ta wymaga wyjaśnienia. – Dane te są podstawą konkretnych rozwiązań legislacyjnych zawartych w projekcie. Nic więc dziwnego, że chcemy sprawdzić, czy sytuacja w tym zakresie w powiatach rzeczywiście w ciągu ostatnich piętnastu lat nie uległa zmianie. Jednak do zebrania danych na ten temat potrzeba czasu – wyjaśniał Grzegorz Kubalski.

Samorządy zgłaszają także zastrzeżenia co do zakresu spraw, które mają być obsługiwane przez poszczególne poziomy samorządu terytorialnego, jak również dotyczące rozwiązań organizacyjno – administracyjnych. – Osobiście bardzo nie podoba mi się rozwiązanie przenoszące zadania z zakresu geotermii z powiatu do marszałka. W tej chwili geotermia jest bardzo modna i dlatego powinno to być jak najbliżej mieszkańca - mówił Jan Grabkowski, starosta poznański i współprzewodniczący KWRiST ze strony samorządowej. – także dzisiaj tego projektu nie zaopiniujemy, a skierujemy go do dalszych prac w stosownym Zespole z upoważnieniem do wydania opinii wiążącej – dodawał.

Ubezpieczenie OC jak gorący kartofel

Dyskusja na temat obowiązku ubezpieczania pojazdów, które na mocy postanowień sądowych stają się własnością powiatów odbyła się na wniosek strony samorządowej. Problem ten był już poruszany podczas czerwcowego posiedzenia Zespołu ds. infrastruktury, urbanistyki i transportu KWRiST, które odbyło się 10 czerwca br. Sprowadza się on do tego, że powiaty oraz miasta na prawach powiatu muszą płacić OC za pojazdy, które przeszły na ich własność na podstawie przepisów art. 130a ustawy – Prawo o ruchu drogowym. Ponieważ takich pojazdów jest coraz więcej rosną i wydatki samorządowych budżetów na te obowiązkowe ubezpieczenia albo na kary uiszczane na rzecz Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego (UFG).

- Sprawa dotyczy pojazdów, które zostały przymusowo odholowywane na prowadzone przez powiaty parkingi i ponieważ nie zostały odebrane przez właścicieli stały się własnością samorządów. Najczęściej są to pojazdy, których stan techniczny kwalifikuje je do punktu recyklingu. Ten los spotyka 95% przejętych przez samorządy aut z tej prostej przyczyny, że one się do niczego innego nie nadają – informował Grzegorz Kubalski. – Jednocześnie zgodnie z obowiązującymi przepisami oraz polityką UFG z chwilą przejęcia własności pojazdu przez powiat obowiązkiem samorządu jest wykupienie policy OC nawet w sytuacji, w której auto nie nadaje się do niczego innego niż utylizacja.

Sprawa jest sygnalizowana przez samorządu od dłuższego czasu. Niestety po stronie rządu nie ma resortu, który poczułby się właściwy do rozwiązania tego problemu. Resorty infrastruktury, finansów oraz administracji przerzucają się nim jak gorącym kartoflem.

- Ministerstwo infrastruktury twierdzi, że co prawda przepis znajduje się w Prawie o ruchu drogowym, ale znajduje się on we właściwości ministerstwa spraw wewnętrznych i administracji. MSWiA z powrotem odbija piłeczkę do ministerstwa infrastruktury. Ostatnio zostaliśmy skierowani również do resortu finansów, aby sprawdzić, czy przypadkiem działania powiatów zmierzające do uniknięcia konieczności finansowania OC od tych pojazdów nie będzie się odbywało ze szkodą dla rynku ubezpieczeniowego – relacjonował Grzegorz Kubalski. – W naszej ocenie konieczność ubezpieczania samochodów, które i tak nadają się jedynie do wycofania z ruchu i skierowania na szrot nie dość że podnosi koszt realizowanego przez powiaty zadania, to jeszcze prowadzi do nieracjonalnego wydatkowania środków publicznych. Dlatego apelujemy o zmianę przepisów w zakresie obowiązkowego ubezpieczenia OC pojazdów, które stały się własnością JST w trybie przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym – wyjaśniał dyrektor Kubalski dodając, że sprawa jest relatywnie prosta i do szybkiego załatwienia.

Odpowiedzi na ten apel (i w związku z nieobecnością przedstawicieli Ministerstwa Infrastruktury – głównego gospodarza zmian w Prawie o ruchu drogowym) udzielił wiceminister Paweł Szefernaker, współprzewodniczący KWRiST ze strony rządowej. – W związku z tym, że przedstawiciele właściwego resortu są nieobecni sprawą będzie się musiał zająć człowiek od spraw nadzwyczajnych, czyli Szymon Wróbel, zastępca dyrektora Departamentu Administracji Publicznej MSWiA – zadeklarował Paweł Szefernaker.

 

Michał Cyrankiewicz-Gortyński

Redaktor