Aktualności

Miasta unieważniają przetargi na energię elektryczną


22 września 2022

Bydgoszcz i Wrocław już podjęły decyzję o unieważnieniu przetargu na zakup prądu w 2023 r. taką samą decyzję rozważa Poznań. Przyczyna to gigantyczne, sięgające kilkuset procent podwyżki cen na 2023 r. I to, że w każdym z tych przetargów wpłynęła tylko jedna oferta.

19 września br. Rafał Bruski, prezydent Bydgoszczy poinformował o unieważnieniu przetargu na zakup energii elektrycznej w ramach Bydgoskiej Grupy Zakupowej, w skład której wchodzą 24 podmioty (w tym 11 samorządów z Bydgoszczą na czele). Przyczyną unieważnienia przetargu [do którego wpłynęła tylko jedna oferta złożona przez spółkę Enea S.A., w której ponad 51% udziałów ma Skarb Państwa] była rażąco wysoka cena.

„Jedyna oferta w przetargu złożona przez Enea S.A. była ok. 5 krotnie większa niż dotychczasowa cena. Rozstrzygając przetarg i kupując prąd po takiej cenie Miasto Bydgoszcz w 2023 r. wydałoby ok. 140 mln zł więcej niż w 2022 r.” – informował na FB prezydent Bruski.

Przetarg na zakup energii elektrycznej unieważnił także Wrocław. Miasto kupuje prąd we wspólnym przetargu dla około 270 jednostek. Podobnie jak w przypadku Bydgoszczy przyczyną unieważnienia przetargu była drastyczna podwyżka cen za energię elektryczną.

- Na przyszły rok wpłynęła tylko jedna oferta - od PGE Obrót S.A. - na kwotę 405 mln złotych. To o 339 mln złotych więcej niż w roku bieżącym. Obecnie koszt ten wynosi 66 mln złotych, czyli sześć razy mniej – informował na konferencji prasowej Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia.

Spółka PGE Obrót S.A. wchodzi w skład polskiej Grupy Energetycznej, w której Skarb Państwa posiada ponad 57% udziałów.

Unieważnienia przetargu na zakup energii elektrycznej nie wyklucza Poznań.

W 2021 r. Poznań za prąd zapłacił 51 mln zł. W 2022 r. energia elektryczna kosztowała już 87 mln zł. Natomiast jak wynika z oferty (jedynej, która w ramach postepowania przetargowego wpłynęła do miasta) cena prądu w przyszłym roku miałaby wynieść aż 409 mln zł. Po ponad 5 razy więcej niż w roku bieżącym.

- Najnowszy przetarg na dostawę energii dla Poznania najprawdopodobniej zostanie unieważniony - mówi Jacek Jaśkowiak, prezydent Miasta. - Zaproponowane przez oferenta stawki są drastycznie wysokie, w naszej ocenie – spekulacyjne. W ocenie prezydenta Jaśkowiaka tak drastyczne podwyżki to cios nie tylko w finanse samorządów - w przypadku Poznania taka zwyżka oznacza wzrost kosztów o ponad 300 mln zł w skali roku. Ucierpi też zwykły obywatel oraz biznes, w tym szczególnie przemysł. To może zachwiać całą gospodarką. Czas, by rząd się obudził i podjął zdecydowane działania zmierzające do ustabilizowania sytuacji na rynku energii, wzorem chociażby rządów Hiszpanii czy Portugalii. Póki to nie nastąpi, jedynym rozwiązaniem jest rozpisanie przetargu na krótszy okres – dodaje prezydent Jacek Jaśkowiak.

Z kolej prezydent Bydgoszczy wystąpił także z pismem do Jacka Sasina, ministra aktywów państwowych, w którym domaga się wyjaśnienia trzech rzeczy: po pierwsze, dlaczego w tegorocznym przetargu wpłynęła tylko jedna oferta, podczas gdy w latach poprzednich było ich nawet siedem? Po drugie, dlaczego zaoferowana przez Enea S.A. cena tak drastycznie odbiega od cen oferowanych na giełdzie energetycznej. Po trzecie czy i jakie działania rząd zamierza podjąć, aby chronić samorządy przed drastycznymi podwyżkami cen prądu.

Foto: Patrick/Unsplash

Michał Cyrankiewicz-Gortyński

Redaktor