Aktualności

Organizacja opieki i nauki dla uczniów z doświadczeniem migracyjnym


1 czerwca 2022

W oddziale przygotowawczym uczeń ma możliwość intensywnej nauki języka polskiego. Nauka w oddziałach przygotowawczych nie może jednak prowadzić do izolacji i zaburzać procesu integracji ze środowiskiem uczniów polskich. W klasie ogólnodostępnej uczeń z doświadczeniem migracji od początku przebywa w naturalnym środowisku szkolnym. - Uczy się języka polskiego nie tylko w sztucznych sytuacjach, ale także w żywym kontakcie z rówieśnikami, co przyspiesza proces adaptacji, a pozostałych uczniów otwiera na różnorodność – mówi dr Katarzyna Szostak – Król.

Michał Cyrankiewicz-Gortyński: 26 kwietnia, podczas spotkania z samorządowcami Minister Edukacji i Nauki wyjaśnił, że zwiększenie liczebności uczniów w klasach, do których przyjęto uczniów z Ukrainy, zostało przedłużone na cały etap edukacyjny, czyli na kolejne lata nauki. W konsekwencji organy prowadzące nie muszą się martwić o tworzenie arkuszy organizacyjnych szkół na nowy rok.

Katarzyna Szostak-Król: Rzeczywiście kwietniowa nowelizacja rozporządzenia w sprawie organizacji kształcenia, wychowania i opieki uczniów z Ukrainy doprowadziła do sprecyzowania przepisów dotyczących klasyfikowania tej grupy uczniów. Jednak w praktyce nadal pojawiają się wątpliwości dotyczące kolejnego roku szkolnego i kontynuowania edukacji w polskiej szkole przez tę grupę uczniów. To Rada Pedagogiczna każdej szkoły stanie za kilka tygodni przed trudnym wyzwaniem oceny, w jakim stopniu uczniowie z Ukrainy już są gotowi do kontynuowania nauki w szkole poza oddziałem przygotowawczym lub czy po tych dwóch miesiącach nauki w klasie ogólnodostępnej dzieci poradzą sobie w klasie programowo wyższej.

Część uczniów z oddziałów przygotowawczych pewnie nabędzie wystarczające umiejętności, aby podjąć naukę w klasie ogólnodostępnej, część nie. Dobrze, że są rozwiązania na każdą sytuację. A jak wygląda kwestia klasyfikowania uczniów z Ukrainy, którzy od razu trafili do klas ogólnodostępnych?

To na pewno będzie duże wyzwanie, przed którym staną nauczyciele już za chwilę. Z takim wyzwaniem zresztą mierzyliśmy się już wcześniej w szkołach, do których od lat w trakcie roku szkolnego przyjmowane są dzieci różnej narodowości, słabo lub wcale nie znające języka polskiego. Jest to problem, na który zwracamy uwagę od lat, ale jak do tej pory nie został on uregulowany zapisami prawa oświatowego. Ale może o tym opowiem za chwilę, a na razie uporządkujmy wiedzę na temat przepisów regulujących naukę uczniów z doświadczeniem migracyjnym, a w szczególności uczniów – uchodźców z Ukrainy.

Oczywiście. Proszę bardzo.

Na pewno każdy dyrektor i nauczyciel, który staje przed wyzwaniem związanym z pracą z uczniem z doświadczeniem migracji powinien znać zapisy art. 165 Ustawy z dnia 16 grudnia 2016r. – Prawo oświatowe. Tam można znaleźć ogólne zasady korzystania z nauki i opieki przedszkolnej i szkolnej przez cudzoziemców. Szczegółowe opisy rozwiązań dotyczące warunków i trybu przyjmowania uczniów cudzoziemskich do placówek oświatowych oraz sposobów kwalifikowania tych uczniów do odpowiedniej klasy znajdują się zaś w rozporządzeniach. Przede wszystkim są to dwa rozporządzenia Ministra Edukacji i Nauki. Pierwsze z 21 marca 2022 r. w sprawie organizacji kształcenia, wychowania i opieki dzieci i młodzieży będących obywatelami Ukrainy. Drugie, nieco starsze, z 23 sierpnia 2017 r. w sprawie kształcenia osób niebędących obywatelami polskimi oraz osób będących obywatelami polskimi, które pobierały naukę w szkołach funkcjonujących w systemach oświaty innych państw. O ile pierwsze opisuje kwestie przejściowe, związane z obecną, nadzwyczajną sytuacją związaną z napływem dzieci i młodzieży z Ukrainy, o tyle drugie reguluje od lat kwestie związane z edukacją dzieci z doświadczeniem migracyjnym.

Rozumiem, że podstawowym rozporządzeniem jest to z 2017 r., które dotyczy wszystkich uczniów z doświadczeniem migracyjnym, a rozporządzenie z roku 2022 reguluje sytuacje szczególne i dotyczące wyłącznie uczniów z Ukrainy, którzy znaleźli się w Polsce po 24 lutego br. Czy tak?

Tak. To rozporządzenie z 2017 r. regulowało (i nadal reguluje) nie tylko warunki i tryb  przyjmowania do szkoły dzieci z doświadczeniem migracyjnym oraz sposoby kwalifikowania tych uczniów do odpowiedniej klasy, ale także szczegółowo opisuje warunki tworzenia, organizacji oraz działania oddziału przygotowawczego. Opisuje sposób organizacji dodatkowej nauki języka polskiego i dodatkowych zajęć wyrównawczych w zakresie przedmiotów nauczania, a także sposób organizacji nauki języka i kultury kraju pochodzenia dzieci cudzoziemskich. To tutaj znajduje się zapis mówiący o tym, że dzieci przybywające z zagranicy są przyjmowane do szkoły na warunkach i w trybie postępowania rekrutacyjnego dotyczącego obywateli polskich, a o przyjęciu dziecka w trakcie roku szkolnego decyduje dyrektor szkoły.

Co to oznacza?

To oznacza, że dyrektor szkoły decyduje o zakwalifikowaniu ucznia z doświadczeniem migracyjnym przyjmowanego w trakcie roku szkolnego do odpowiedniej klasy. Rozporządzenie określa kompetencje dyrektora szkoły w tym zakresie. To on ma obowiązek przeprowadzenia rozmowy kwalifikacyjnej. Często, kwalifikując ucznia do odpowiedniej klasy, dyrektor zmuszony jest oprzeć się jedynie na przeprowadzonej rozmowie/wywiadzie z rodzicami dziecka i samym dzieckiem, bo rodzice nie posiadają żadnych dokumentów poświadczających wcześniejszą edukację. W trakcie wywiadu dyrektor powinien pozyskać informacje na temat sytuacji prawnej rodziny, miejsca zamieszkania, sytuacji materialnej, rodzaju świadczeń, które otrzymuje rodzina i dziecko. Dane zebrane podczas wywiadu pozwalają mu szybciej zaplanować odpowiednie wsparcie, przewidzieć trudności, a tym samym ułatwić włączenie się dziecka do systemu edukacji. Dyrektor może zadecydować także o przeprowadzeniu sprawdzianu kompetencji i predyspozycji językowych oraz sprawdzianu uzdolnień kierunkowych. Oczywiście poza informacjami pozyskanymi w trakcie rozmowy i wynikami testu kompetencji, dyrektor szkoły bierze także pod uwagę wiek ucznia oraz opinię rodziców (opiekunów prawnych). W przypadku uczniów z Ukrainy (przyjmowanych do szkół po 24 lutego br.) rozporządzenie z 21 marca 2022 r. dopuszcza nie tylko rozmowę kwalifikacyjną z rodzicem (opiekunem prawnym) dziecka, ale także opinię opiekuna na dzień dzisiejszy (tymczasowego). Do tej pory dyrektor szkoły nie mógł rozmawiać na temat dziecka z kimś innym niż jego rodzic, czy opiekun prawny, więc mamy tutaj istotny wyjątek. Druga różnica polega na tym, że rodzic (opiekun) dziecka z Ukrainy jest zobowiązany złożyć  oświadczenie o sumie lat nauki szkolnej w kraju pochodzenia. To taka deklaracja, gdzie dziecko wcześniej się uczyło i na jakim etapie w Ukrainie. Chciałabym też przy tej okazji zwrócić uwagę na to, że znaczącą barierą w procesie kształcenia i integracji cudzoziemców jest klasyfikowanie dzieci do niższych klas (niezgodnie z wiekiem, bez diagnozy). Niejednokrotnie dyrektorzy szkół są zdania, że dzieci cudzoziemskie ze względu na nieznajomość języka polskiego lepiej skierować do klas niższych (najczęściej I–III). Występowanie różnicy wieku utrudnia wówczas, i tak trudne, kontakty rówieśnicze oraz powoduje poczucie wyalienowania, którego efektem może być m.in. przedwczesne opuszczanie systemu edukacji przez tę grupę uczniów.

Co dalej robi dyrektor, mając już wszystkie niezbędne informacje (wiek ucznia, wyniki testów kompetencji językowych, deklaracje rodziców o dotychczasowym kształceniu itd.)?

Dyrektor ma dwie możliwości. Albo może skierować takiego ucznia do klasy ogólnodostępnej, albo kieruje go do oddziału przygotowawczego. Założenie ogólne jest takie, że jeżeli uczeń zna język polski na poziomie wystarczającym do korzystania z nauki, to powinien zostać skierowany do klasy ogólnodostępnej, a jeżeli nie, to tworzy się oddział przygotowawczy.

Jak tę wystarczającą znajomość języka stwierdzić?

Tego przepisy nie określają. Wskazują jedynie, że ma to być znajomość umożliwiająca podjęcie nauki. W praktyce szkolnej warto zastosować zasadę, że jest to znajomość języka polskiego min. na poziomie podstawowym komunikacyjnym A1. Poziom znajomości języka można stwierdzić za pomocą wystandaryzowanych testów językowych. Oczywiście, im młodsze dziecko i niższy etap edukacji, to łatwiej jest je zakwalifikować do klasy ogólnej. W klasach starszych może z tym być już trudniej. Uczeń musi bowiem znać język polski specjalistyczny na tyle dobrze, żeby móc uczestniczyć w zajęciach przedmiotowych np. z fizyki czy chemii.

Zatrzymajmy się na chwilę na sytuacji, w której uczeń trafia do oddziału przygotowawczego. Jego zorganizowanie wymaga przygotowań, bo chyba żadna szkoła nie ma czekających na uczniów zza granicy takich specjalnych klas.

Oczywiście, że nie. Szkolny oddział przygotowawczy jest tworzony przez organ prowadzący szkołę, w której uczniowie realizują naukę zgodnie z podstawą programową kształcenia ogólnego. Dopuszcza się także tworzenie międzyszkolnych oddziałów przygotowawczych i międzygminnych oddziałów przygotowawczych, gdy jest to uzasadnione warunkami demograficznymi. Organizacja oddziału przygotowawczego wymaga wprowadzenia zmian w organizacji pracy szkoły. Czasami te zmiany są niewielkie, ale często, jak np. w sytuacji obecnej, kiedy uczniów z Ukrainy w szkole pojawia się stosunkowo wielu, zmiany w organizacji pracy szkoły są bardzo poważne. Wyobraźmy sobie bowiem sytuację, w której szkoła musi nagle utworzyć nie jeden oddział przygotowawczy, a trzy takie oddziały, każdy dla innego etapu edukacyjnego. W przypadku szkół podstawowych dyrektor może bowiem utworzyć oddział przygotowawczy dla klas 1-3; drugi dla klas 4-6 i trzeci dla klas 7-8. Wymaga to znalezienia dodatkowych wolnych sal lekcyjnych, czy nauczycieli gotowych do pracy w godzinach ponadwymiarowych.

Jak wygląda organizacja pracy takiego oddziału?

Tutaj przepisy rozporządzenia w sprawie organizacji kształcenia, wychowania i opieki dzieci i młodzieży będących obywatelami Ukrainy również wprowadziły zmiany w stosunku do tych obowiązujących od 2017 r. Po pierwsze zwiększona została liczebność oddziałów przygotowawczych, które teraz mogą liczyć maksymalnie nie 15 uczniów, a 25 uczniów. Zmieniła się także liczba godzin nauki języka polskiego. O ile bowiem do tej pory przepisy zakładały, że nauka języka polskiego miała się odbywać w wymiarze co najmniej 3 godzin tygodniowo, o tyle obecnie ten minimalny wymiar nauki języka został podniesiony do 6 godzin tygodniowo. Nauka języka polskiego odbywa się według programu nauczania opracowanego na podstawie ramowego programu kursów nauki języka polskiego dla cudzoziemców. Nie zmieniła się natomiast liczba godzin przeznaczonych na realizację zajęć edukacyjnych. Wynoszą one kolejno: 20 godzin na poziomie klas 1-3; 23 godziny na poziomie klas 4-6 i 25 godzin na poziomie klas 7-8. Posłużę się przykładem z mojej szkoły, w który funkcjonuje oddział przygotowawczy dla klas 7-8. Obecnie uczy się w nim 23 uczniów. Zaplanowałam w nim godziny przeznaczone na realizację zajęć edukacyjnych wynikających z siatki godzin dla klas 7-8. Respektując zapisy rozporządzenia, z których wynika, że w oddziale powinno się zrealizować tygodniowo min. 6 godzin języka polskiego, zaplanowałam kolejno odliczając od 25 godzin inne zajęcia przedmiotowe tj. matematykę, biologię, fizykę czy geografię. Planując liczbę poszczególnych godzin zajęć edukacyjnych, wzięłam też pod uwagę wyniki wcześniejszej diagnozy predyspozycji i umiejętności językowych i kierunkowych uczniów z doświadczeniem migracji. Warto też zaznaczyć, że kształcenie uczniów w oddziale przygotowawczym realizowane powinno być w oparciu o szkolne programy nauczania dostosowane pod względem treści nauczania, metod i form do potrzeb rozwojowych i edukacyjnych oraz możliwości psychofizycznych uczniów cudzoziemskich. Zajęcia edukacyjne w oddziale przygotowawczym prowadzą nauczyciele poszczególnych przedmiotów, którzy mogą być wspomagani przez pomoc nauczyciela władającą rodzimym językiem ucznia.

Mam takie pytanie, czy oddziały przygotowawcze dla uczniów z Ukrainy i dla innych uczniów z doświadczeniem migracyjnym są organizowane na różnych zasadach?

Nie. Tego akurat rozporządzenie nie zakłada. Do tak tworzonych oddziałów przygotowawczych mogą trafiać także dzieci z innych państw. Inaczej jest w klasach ogólnodostępnych, gdzie na mocy rozporządzenia zwiększono liczbę uczniów w oddziałach przedszkolnych oraz klasach 1-3. Do tej pory prawo oświatowe zakładało, że w poszczególnych oddziałach klas 1-3 nie może być więcej niż 25. dzieci. Znowelizowane teraz przepisy mówią, że do oddziałów przedszkolnych możemy przyjąć dodatkowo ponad limit 25 osób – nie więcej niż 3. dzieci, zaś do oddziałów 1-3 włączyć maksymalnie 4. uczniów, pod warunkiem, że są to uczniowie z Ukrainy. Oddziały o zwiększonej liczebności uczniów będą mogły funkcjonować do ukończenia wychowania przedszkolnego lub całego etapu edukacyjnego.

Jakie jeszcze dobre praktyki tworzenia oddziałów przygotowawczych mogłaby Pani wskazać?

Wiele z nich wynika z samych przepisów rozporządzenia, np. wymóg aby do oddziału przygotowawczego trafiały dzieci w podobnym wieku. Wówczas bowiem pracujemy, wykorzystując podobne metody i formy pracy. Absolutnie nie można włączać do np. oddziału w przedziale edukacyjnym 7-8 dziecka, które powinno uczęszczać do klasy 5, a niestety czasami się tak zdarza.

Dlaczego nie jest to możliwe?

To również wynika z obowiązujących przepisów. W klasach 4-6 nie ma jeszcze fizyki, czy chemii, które są nauczane dopiero w klasach 7 i 8. Nie możemy więc dziecka młodszego przypisać do oddziału przygotowawczego, w którym te przedmioty są już nauczane. Takie sytuacje niestety się zdarzają. Nie mniej ważny jest też dobór odpowiednich nauczycieli, to znaczy najlepiej takich, którzy posługują się językiem kraju pochodzenia uczniów. To oczywiście nie zawsze jest możliwe, zwłaszcza w tych oddziałach, do których uczęszczają uczniowie z różnych krajów. W naszej szkole najczęściej poszukujemy nauczycieli znających język rosyjski będący tzw. językiem pośrednikiem, który ułatwia komunikację z uczniami. Trzecia sprawa, na którą warto jest zwrócić uwagę, to możliwość zatrudnienia w szkole asystenta międzykulturowego/kulturowego. Szczerze powiem, że nie wyobrażam sobie, żeby w oddziale przygotowawczym takiego asystenta międzykulturowego nie było. Zwłaszcza jeżeli – tak jak w obecnej sytuacji – są to oddziały przygotowawcze tworzone praktycznie dla uczniów z jednego państwa – Ukrainy. My w naszym oddziale dla klas 7-8 mamy zatrudnione dwie asystentki, które wspomagają pracę nauczycieli i pedagogów. Nie tylko są tłumaczkami, ale wyjaśniają także często rozmaite niuanse kulturowe.

A jak wyglądają kwestie oceniania w oddziałach przygotowawczych?

Do niedawna prawo polskie przewidywało, że każdy uczeń musi zostać sklasyfikowany i otrzymać świadectwo na koniec roku. Dotyczyło to również uczniów z doświadczeniem migracyjnym, którzy uczęszczali do oddziałów przygotowawczych. Nowością, która pojawiła się w związku z wejściem w życie Rozporządzenia MEiN z 8 kwietnia 2022 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie organizacji kształcenia, wychowania i opieki dzieci i młodzieży będących obywatelami Ukrainy, jest to, że w obecnym roku szkolnym (2021/2022) uczeń z Ukrainy nie będzie w oddziale przygotowawczym podlegał klasyfikacji. W przypadku, gdy Rada Pedagogiczna uzna, że znajomość przez ucznia języka polskiego jest niewystarczająca do korzystania z nauki lub zakres realizowanych zajęć edukacyjnych uniemożliwia klasyfikację, szkoła będzie mogła wystawić mu zaświadczenie. Takiego rozwiązania do tej pory nie było. To dotyczy tylko tego roku szkolnego i chyba wynika z założenia, że te dzieci faktycznie nie były w stanie (w tak krótkim czasie) nabyć umiejętności wystarczających do tego, żeby kontynuować naukę w klasie programowo wyższej. Co istotne, zmiana ta dotyczy tylko i wyłącznie dzieci – obywateli Ukrainy uczęszczających do oddziału przygotowawczego. Dzieci z Ukrainy, które uczęszczają do klas ogólnodostępnych będą oceniane, klasyfikowane i promowane jak każdy obcokrajowiec niebędący uchodźcą z Ukrainy, na zasadach dotyczących polskich uczniów. Otrzymają świadectwo z ocenami z każdego przedmiotu. Nie ma bowiem możliwości, aby takiemu dziecku świadectwa nie wydać.

Zatem, jeżeli w tym samym oddziale przygotowawczym mamy ucznia z Ukrainy i np. z Białorusi albo Czeczenii, to możliwość otrzymania zaświadczenia dotyczy tylko i wyłącznie tego ucznia z Ukrainy?

Tak. Przepisy są tutaj bardzo wyraźne i mówią „W roku szkolnym 2021/2022 uczeń będący obywatelem Ukrainy (...) otrzymuje zaświadczenie (...)”. Uczniowie obywatele innych państw otrzymują – tak jak dotychczas - świadectwa.

Pani dyrektor, opowiedziała już Pani jak wygląda organizacja oddziału przygotowawczego. A na jakie wsparcie może liczyć uczeń – cudzoziemiec uczęszczający do klasy ogólnej?

Przede wszystkim są to dodatkowe godziny zajęć z języka polskiego jako obcego. Taki uczeń może też korzystać z zajęć wyrównawczych z innych przedmiotów, takich jak: historia, geografia, czy biologia. Są one przyznawane na wniosek nauczyciela danego przedmiotu kierowany do dyrektora szkoły.

Przepisy mówią ponadto, że szkoła może współpracować np. z konsulatem, czy organizacjami pozarządowymi, których celem jest rozwijanie tożsamości kulturowej i nauka języka ojczystego właśnie w celu podtrzymania zarówno znajomości języka ojczystego, jak i tożsamości kulturowej tych uczniów.

Niezależnie jednak od tego, czy dziecko z doświadczeniem migracyjnym trafia do klasy ogólnodostępnej, czy do oddziału przygotowawczego, to przepisy wymagają, aby traktować je jak ucznia o specjalnych potrzebach edukacyjnych (z trudnościami adaptacyjnymi ze względu na dotychczasowe kształcenie w innym systemie niż system polski), co oznacza, że po stronie szkoły istnieje obowiązek zaplanowania spójnych, kompleksowych działań wspierających, czyli dostosować wymagania, zaadoptować treści kształcenia, koncentrować się na postępach, stworzyć zakres kryteriów oceniania (inny niż do dzieci polskich), dostosować metody i formy pracy i wykorzystywać pomoce dydaktyczne, które będą umożliwiały dziecku edukację na miarę jego możliwości.

Polski system edukacji zakłada, że uczeń z doświadczeniem migracyjnym może trafić do klasy ogólnodostępnej albo do tak zwanego oddziału przygotowawczego. Jak Pani ocenia, które z tych rozwiązań jest lepsze?

W oddziale przygotowawczym dziecko nie znające języka polskiego będzie miało możliwość w bezpiecznej atmosferze szybciej uczyć się języka (co najmniej 6 godzin tygodniowo) w grupie kolegów o podobnym poziomie znajomości języka. Powinno to usprawnić komunikację i szybciej zniwelować barierę językową. Dodatkowo przy aktywnej współpracy z asystentem kulturowym uczniom łatwiej jest wyrównywać braki przedmiotowe, wynikające z nieznajomości języka, niezrozumienia poleceń i specjalistycznego słownictwa. Nie można jednak zapomnieć, że odizolowanie grupy uczniów z doświadczeniem migracji może skutkować problemami z integracją ze środowiskiem uczniów polskich, burzyć poczucie przynależności do szkolnej społeczności, a w konsekwencji zaburzać proces glottodydaktyczny. Wówczas nie ma możliwości nauki języka polskiego poprzez naturalne „zanurzenie” w języku, bez udziału nauczyciela i formalnych instrukcji wydawanych w częściowo sztucznych sytuacjach komunikacyjnych. Nasze szkolne doświadczenia pokazują, że w przygotowanej, otwartej szkole uczniowie cudzoziemscy równie efektywnie funkcjonują w klasach ogólnodostępnych. Szczególnie widać to w klasach młodszych, gdzie bardzo szybko następuje proces inkluzji. Wydaje się, że wybór: nauka w oddziale przygotowawczym czy dołączenie ucznia do klasy ogólnodostępnej powinien wiązać się z wcześniejszą analizą uwarunkowań lokalnych i szkolnych i to dyrektor powinien dokonać tego wstępnego rozpoznania, biorąc pod uwagę dostępność kadry pedagogicznej i wolnych sal lekcyjnych w szkolnych oraz gotowość uczniów cudzoziemskich do podjęcia nauki.

Dziękuję za rozmowę

*

Dr Katarzyna Szostak – Król, absolwentka Instytutu Slawistyki Polskiej Akademii Nauk, językoznawczyni, nauczycielka języka polskiego w szkole podstawowej. Realizatorka szkoleń, projektów, konkursów z zakresu edukacji międzykulturowej w oparciu o autorskie programy edukacyjne; autorka lub współautorka wielu publikacji o charakterze edukacyjnym, ostatnio, razem z Agnieszką Suchowierską, napisały polsko-ukraińską książkę powitalną „Na dobry początek” (z tłumaczeniem Kseni Charczenko).

Do pobrania


Michał Cyrankiewicz-Gortyński

Redaktor