Ogólne

Wspólny protest przeciwko zmianom w polskiej oświacie


21 czerwca 2021

Przedstawiciele samorządów, uczniów i rodziców, organizacji nauczycielskich i pozarządowych zebrali się dzisiaj pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów, aby wrazić swój sprzeciw wobec planowanych przez Przemysława Czarnka, Ministra Edukacji i Nauki zmian w prawie oświatowym. Zmian, które są prostą drogą do odebrania mieszkańcom prawa do decydowania o kształcie oświaty w gminie, a rodzicom o edukacji ich dzieci.

Wydarzenie rozpoczęło odczytanie apelu skierowanego do rządu. „My przedstawicielki i przedstawiciele wspólnot lokalnych, samorządów miejskich oraz wiejskich, nauczycielskich związków zawodowych i kadry kierowniczej oświaty, organizacji społecznych, a także społeczności szkół publicznych i niepublicznych, my rodzice stanowczo sprzeciwiamy się zmianom, które rząd planuje wprowadzić w polskich szkołach. (…) Jesteśmy tu dziś razem, bo nie chcemy powrotu szkoły strachu, kontroli i indoktrynacji (…)”.

- Staję przed Wami jako Prezydent Warszawy, ale także jako wykładowca akademicki oraz rodzic. Obserwowaliśmy, jak rządzący w latach poprzednich niszczyli polską edukację, obserwowaliśmy kumulację roczników, ataki na nauczycieli. Dzisiaj polska szkoła ma wiele problemów, również tych związanych z epidemią COVID-19, lockdownem i trudnym powrotem do normalności. Jaka jest odpowiedź rządu? Zamiast szkoły otwartej, uspołecznionej i uczącej samodzielnego myślenia proponuje się szkołę upartyjnioną i opartą na indoktrynacji. Na to nie może być naszej zgody – mówił Rafał Trzaskowski, Prezydent m.st. Warszawy oraz Przewodniczący Rady Unii Metropolii Polskich. Prezydent Trzaskowski dodawał, że będzie zabiegał u posłów Koalicji Obywatelskiej o przygotowanie wniosku w sprawie odwołania Przemysława Czarnka z funkcji Ministra Edukacji Narodowej.

- Każdego dnia w naszych wspólnotach lokalnych, razem z dyrektorami szkół, nauczycielami, rodzicami, uczniami, organizacjami społecznymi tworzymy przyjazną szkołę. Szkołę, która wspiera uczniów, zarówno tych bardzo zdolnych, jak i tych ze szczególnymi potrzebami. Ta współpraca nie zawsze jest łatwa, ale jest podstawą demokratycznych, samorządowych szkół. Resort oświaty chce, aby ta cala współpraca została zastąpiona decyzją jednego człowieka: kuratora oświaty pochodzącego z partyjnego nadania. Zgodnie z planowanymi przez Ministerstwo Edukacji i Nauki zmianami to kurator oświaty ma mieć bowiem decydujący wpływ na to, kto zostanie dyrektorem szkoły i to kurator będzie mógł takiego dyrektora odwołać, np. za zorganizowane w szkole zajęcia dotyczące Konstytucji i to o zgrozo zajęcia, w których uczestniczą sędziowie. Nie ma na to zgody, aby kurator, a nie rodzice, nauczyciele i uczniowie decydował o tym z jakimi organizacjami społecznymi szkoła współpracuje i jakie programy i zajęcia są realizowane w naszych szkołach – mówiła Magdalena Czarzyńska - Jachim, Wiceprezydentka Sopotu i przedstawicielka Związku Miast Polskich.

- Polska oświata, polska szkoła ze wszystkimi niedoskonałościami, jakie przeżywa oparta jest na współpracy tych wszystkich grup, które dzisiaj stoją przed Państwem: nauczycielek i nauczycieli, rodziców, dzieci, samorządów oraz dyrektorów szkół. My często ze sobą dyskutujemy., często też mamy odmienne wizje i poglądy na różne obszary edukacji. Ale mimo dzielących nas różnic stajemy dzisiaj razem, aby powiedzieć, że to co proponuje Ministerstwo Edukacji Narodowej jest końcem naszej polskiej szkoły. Jest końcem szkoły uczniów, rodziców i nauczycieli. Jest końcem szkoły myślącej, a początkiem szkoły partyjnej wychowującej jednego, właściwego wyborcę – mówiła Dorota Zmarzlak, Wójt Gminy Izabelin reprezentująca Związek Gmin Wiejskich RP.

- W pełni popieram treść odczytanego na wstępie apelu. To jest głos wypowiadany m.in. w imieniu Polskiego Stowarzyszenia Kadry Oświatowej, bo nie ma wątpliwości, że przy całej złożoności sytuacji, jaka obecnie mamy w polskiej szkole. Przy całym wysiłku uczniów, nauczycieli, rodziców i samorządów nie potrzebujemy niczego innego jak dobrego słowa, zwykłego „dziękuję”. Zamiast tego mamy do czynienia z lawiną aktów prawnych, które demontują polską edukację. Dostajemy propozycje zmian, przy których zrealizowana przez Annę Zalewską reforma jawi się jako coś delikatnego i wrażliwego. Dlatego nie bądźmy obojętni na propozycje Ministerstwa Edukacji i Nauki, które po 30 latach zmierzają do pogrzebania samodzielność polskich szkół. – apelował Sławomir Broniarz, Prezes Związku Nauczycielstwa Polskiego.

- Jestem tutaj jako reprezentantka setek organizacji społecznych, które funkcjonują w Polsce od trzydziestu lat. Może minister Czarnek tego nie wie, ale są to organizacje obywatelskie, oddolne, dzięki którym polska szkoła przetrwała okres pandemii, dzięki którym polska szkoła funkcjonowała. Organizacje społeczne przygotowują też zajęcia z edukacji klimatycznej, regionalnej, historycznej, obywatelskiej. Organizacje społeczne prowadzą zajęcia dla uczniów o specjalnych potrzebach edukacyjnych, zdolnych i tych wymagających dodatkowego wsparcia. I teraz czeka nas rzeczywistość, w której o tym czy organizacja społeczna będzie mogła współpracować z dyrektorem i ze szkołą będzie decydować – jednoosobowo – urzędnik kuratorium oświaty. To jest ubezwłasnowolnienie zarówno rodziców, którzy stracą wpływ na to, co dzieje się w ich szkołach, jak również nauczycieli, którzy stracą możliwość rozwijania swoich szkół, poprzez wzbogacanie oferty edukacyjnej. Organizacje społeczne od 30 lat rozwijają polskie szkoły i chcemy, aby rozwijały je nadal. Dlatego bardzo mocno sprzeciwiamy się proponowanym przez resort edukacji rozwiązaniom – mówiła Iga Kaźmierczyk, prezeska Fundacji „Przestrzeń dla edukacji”.

- Chciałam w imieniu szkół niepublicznych, które reprezentuje wyrazić zdecydowany protest przeciwko planowanym przez MEiN zmianom. Zmianom, które odbierają szkołom autonomię i z powrotem wprowadzają znany z okresu PRL system autokratycznego zarządzania szkolnictwem – mówiła dr Krystyna Starczewska, przedstawicielka szkolnictwa niepublicznego.

- My uczennice i uczniowie nie zgadzamy się by decydowano o nas bez nas. Nie zgadzamy się, aby o nas, naszej przyszłości, naszej edukacji i kompetencjach decydowała grupa ludzi uważająca, że może budować państwo tylko dla siebie. Chcemy żyć normalnie, jak nasze rówieśniczki i rówieśnicy w Europie. Polska jest także naszym krajem, krajem ludzi młodych i także jest naszą przyszłością. Chcemy, aby nam też się dobrze w niej żyło, więc protestujemy przeciwko zamachowi na polskie szkoły – mówiła Anna Maziarska, tegoroczna maturzystka.

 

Apel został złożony w Ministerstwie Edukacji i Nauki. Rozpoczęła się także akcja szerokiego zbierania podpisów. Można go popodpisywać m.in. na petycjeonline.com

Do pobrania